Mario Vargas Llosa intryguje badaczy, którzy – jak zauważa Urszula Ługowska – posądzają go o uprawianie maskarady. „Dominuje przekonanie, że jest dwóch różnych Vargasów Llosów: ten »prawdziwy «, czyli autor esejów, artykułów i działacz polityczny, i ten »fikcyjny«, powieściowy”– pisze autorka i udowadnia, że to fałszywe myślenie.
Jest tylko jeden MVL, pisarz i aktywista, który wszystkie swoje idee i poglądy wyłożył w książkach. Ługowska analizuje tropy, które autor „Miasta i psów” zostawiał w publikacjach. Umieszcza je także w kontekście peruwiańskiego życia politycznego, nie tylko dlatego, że Llosie niewiele zabrakło do prezydenckiego fotela, lecz także ze względu na światopoglądowe wolty swojego bohatera, który, jak wiadomo, przeżył m.in. fascynację rewolucją kubańską, a potem zwrócił się przeciwko Castro. Ługowska dowodzi, że lustrem ewolucji poglądów Llosy jest poetyka jego powieści. We wczesnych utworach narrator był „dialogiczny” i „dialektyczny”, zaś w drugim okresie, po wyzbyciu się przez pisarza lewicowych złudzeń, stał się jednogłosowy i autorytarny.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.