Ransom Riggs "Osobliwy dom pani Peregrine" - recenzja

Ransom Riggs "Osobliwy dom Pani Peregrine"
Ransom Riggs "Osobliwy dom pani Peregrine"Media
10 stycznia 2013

„Osobliwy dom pani Peregrine” to powieść udana. Riggs nie stroni od naśladownictwa, ale łączy klasyczne wątki z fantastycznej powieści dla młodzieży z pełnowymiarowym horrorem i historią obyczajową dla nastolatków.

Mało brakowało, a Ransom Riggs swojej książki wcale by nie napisał. Do klawiatury zasiadł dopiero za namową redaktora, któremu pokazał prywatną kolekcję fotografii zwyczajnych i nadzwyczajnych. Zdjęcia pochodzące z archiwów amerykańskich rodzin miały zostać wydane w formie albumu, ale parę z nich zainteresowało znajomego Riggsa na tyle, że namówił go do wyłuskania co bardziej intrygujących i dopisania do nich fabuły. Okazało się, że pchle targi i pochowane w szafach sąsiadów kartony kryją jeszcze więcej podobnych fotografii. Trafiły one do debiutanckiej powieści Riggsa nie tylko w roli ilustracji, ale także niezbędnego autorowi narzędzia narracyjnego. Zapewne można sprowadzić ów zabieg do roli zwyczajnego bajeru uatrakcyjniającego czytanie, ale z tekstu Riggsa bije autentyczna pasja archiwisty i zachwyt własnym dziełem.

Pozostało 49% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.