W czasach kryzysu niektóre sklepy i sieci handlowe kuszą obniżkami cen już przed świętami, licząc na nasze wzmożone zainteresowanie sprawunkami zwane też szałem przedświątecznych zakupów. W taki szał, jak sama przyznaje, wpadła pani Aleksandra, która wybrała się w ostatni weekend na zakupy do dużego centrum handlowego wyprzedającego końcówki serii.
Skusiła ją reklama w autobusie: „– 50 proc”. Myślała, że wszystko będzie o połowę tańsze, ale na miejscu odniosła wrażenie, że ceny nie różniły się specjalnie od tych na co dzień.
Kupiła jednak prezenty, ale w domu odkryła, że termin przydatności do spożycia szwajcarskich czekoladek dla teściowej minął dzień przed zakupem, rękawiczki dla męża mogłyby być o numer większe, a ozdobna laska dla teścia...
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.