Odniosłam do sklepu żelazko, które kupiliśmy z mężem mamie na gwiazdkę. Popsuty był spryskiwacz. Tymczasem sprzedawca stwierdził, że jego to nie interesuje i że po to jest gwarancja, by z niej korzystać – pani Agnieszka nie kryje irytacji. – Dodał, że mam pójść do autoryzowanego serwisu, to je naprawią. Chciałam złożyć skargę u kierownika, ale go nie było. Co powinnam zrobić?
Słusznie podpowiada pani Agnieszce intuicja, by zacząć od skargi do kierownika sklepu. Może na tym sprawa się zakończy. Sprzedawca nie ma prawa narzucać nam, byśmy zanieśli wadliwy towar do serwisu gwarancyjnego, bo w pierwszej kolejności i w każdym przypadku to on odpowiada za towar, który nam sprzedał. Jeżeli producent dołączył do towaru kartę gwarancyjną, mamy dodatkowe zobowiązanie od producenta i prawo wyboru, czy zgłosić reklamację sprzedawcy, czy gwarantowi.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)