Koniec kadencji prezydenta Węgier. Opozycja i Fidesz przedstawiają zupełnie różne oceny

Silhouette,Hand,Election,Vote,On,Hungary,Flag,Wall,Background
Magyar: potrzebujemy bezpartyjnego prezydentaShutterstock
dzisiaj, 09:30

Premier Węgier Peter Magyar stwierdził w sobotę w mediach społecznościowych, że kraj potrzebuje prezydenta niezwiązanego z żadnym ugrupowaniem politycznym. Skomentował w ten sposób decyzję Tamasa Sulyoka o podpisaniu poprawki do konstytucji, która przewiduje wygaśnięcie jego mandatu dzień po ogłoszeniu dokumentu w Dzienniku Urzędowym.

„Stanowisko partii Tisza jest takie, że prezydent wolny od przeszłości i zaangażowania w politykę partyjną najlepiej reprezentowałby jedność Węgier” - napisał Magyar.

Wcześniej w sobotę prezydent Sulyok ogłosił w zamieszczonym w sieci nagraniu, że podpisał 17. poprawkę do konstytucji, przewidującą wcześniejsze zakończenie jego kadencji. Wygaśnie ona dzień po opublikowaniu podpisanego dokumentu w Dzienniku Urzędowym.

Obowiązki prezydenta tymczasowo przejmie przewodnicząca parlamentu Agnes Forsthoffer. Parlament będzie musiał wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni.

Nowy prezydent Węgier po odejściu Sulyoka. Parlament ma 30 dni na wybór następcy

W poniedziałek węgierski parlament przyjął poprawkę do konstytucji, która przewiduje m.in. usunięcie Sulyoka ze stanowiska, na które został powołany przez poprzedni parlament, kontrolowany przez byłego premiera Viktora Orbana. Poprawka zawiera 12 punktów, m.in. ograniczenie liczby kadencji posłów do trzech oraz utworzenie specjalnego urzędu ds. odzyskiwania i ochrony majątku w celu odzyskania środków sprzeniewierzonych za rządów Orbana.

Kadencja Sulyoka miała trwać do marca 2029 r. Prezydent na Węgrzech pełni głównie funkcję reprezentacyjną, może jednak m.in. kierować przyjęte przez parlament ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Fidesz atakuje Tiszę. Spór o odejście prezydenta Węgier

Oświadczenie Sulyoka skomentowała również partia Fidesz Viktora Orbana. „Magyar i Tisza przypuścili gwałtowny atak na prezydenta w sposób niespotykany dotąd w Unii Europejskiej: stawiając go w poniżającej sytuacji, wywierając na niego presję, a ostatecznie arbitralnie usuwając go z urzędu. To sytuacja bez precedensu na Węgrzech od czasów najmroczniejszych dyktatur” – stwierdziła partia w oświadczeniu cytowanym przez agencję MTI.

„Sulyok padł ofiarą przemocy politycznej ze strony partii Tisza” – dodał Fidesz.

Viktor Orban, lider Fideszu i były premier, napisał na platformie X: „Dziś padła ostatnia bariera. Samowolne rządy nie są już wiszącym nad nami zagrożeniem – stały się rzeczywistością. Skoro mogą to zrobić Prezydentowi Republiki, mogą to zrobić każdemu. Niech Bóg chroni Węgry!”.

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/wr/

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.