Amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie przeprowadziły kolejną serię nalotów na Iran. Jak przekazało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), działania mają być odpowiedzią na ataki irańskich Strażników Rewolucji na amerykańskich wojskowych w Jordanii, w których zginęło co najmniej dwóch żołnierzy.
„Dzisiaj o godzinie 18.00 czasu wschodnioamerykańskiego (24 w Polsce - PAP) siły amerykańskie rozpoczęły nowe naloty na Iran na polecenie Naczelnego Dowódcy. Ataki te mają na celu dalsze osłabienie zdolności Iranu do zagrażania żegludze handlowej w Cieśninie Ormuz i szybkie ukaranie sił Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, które wczoraj wieczorem przeprowadziły ataki na amerykańskich żołnierzy w Jordanii” - napisano w komunikacie Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM).
Jest to już ósmy kolejny dzień wznowionych ataków sił USA od czasu zerwania rozejmu.
Do ataków dochodzi po tym, jak w piątek w wyniku irańskiego ataku rakietami balistycznymi i dronami na bazę lotniczą w Jordanii zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, a jeden jest zaginiony. Atak zwiększył bilans strat ludzkich po stronie amerykańskiej do 16 żołnierzy. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu