W demokratycznym społeczeństwie osoby korzystające z wolności religii nie mogą rozsądnie żywić przekonania, że nie zetkną się z sądami zaprzeczającymi ich wierzeniom, ale także opinie muszą mieć oparcie w faktach.
Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie miał okazję wypowiadać się o tym, jak pogodzić narażenie uczuć religijnych na znieważenie z ochroną swobody wypowiedzi. Przyczynkiem do wyroku z 25 października 2018 r. była sprawa E.S., wykładowczyni, która podczas jednego z seminariów poświęconych podstawowym informacjom o islamie omawiała małżeństwo pomiędzy prorokiem Mahometem a Aiszą, sześcioletnim dzieckiem. Małżeństwo miało zostać skonsumowane, gdy dziewczynka miała dziewięć lat. Komentując podawane przez siebie informacje, E.S. stwierdzała wprost, że Mohamet „lubił to robić z dziećmi”, i dodała: „56-latek z sześcioletnią dziewczynką… Jak inaczej to nazwać, jeśli nie pedofilią?”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.