Autopromocja

Dobór ręczników na zdjęciu w katalogu nie podlega ochronie prawa autorskiego

Łazienka
Na zlecenie firmy produkującej podłogi znana na rynku dekoratorka wnętrz przyjęła zlecenie aranżacji podłóg na potrzeby zdjęć do katalogówShutterStock
13 lutego 2015

Czy aranżacja wnętrza wykorzystanego później na billboardach stanowi utwór chroniony prawem autorskim? Nie, przynajmniej jeśli sprowadza się do wyboru i ustawienia mebli i wywieszenia ręczników – uznały sądy dwóch instancji.

Na zlecenie firmy produkującej podłogi znana na rynku dekoratorka wnętrz przyjęła zlecenie aranżacji podłóg na potrzeby zdjęć do katalogów. Zawarła też umowę z fotografem, który miał wykonać zdjęcia. Ostatecznie nie doszło jednak do zawarcia umowy o przeniesienie praw autorskich – producent podłóg był niezadowolony ze zdjęć. Sam zlecił ich zrobienie innemu fotografowi, zaś od dekoratorki zażądał zwrotu zapłaty.

Sporne zdjęcia zostały jednak później wykorzystane w kampanii billboardowej. Dekoratorka wniosła więc do sądu pozew o naruszenie praw autorskich. Sąd Okręgowy w Poznaniu (sygn. akt XII C 2166/11) oddalił go jednak, uznając, że aranżacje powódki nie mogą zostać uznane za utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.).

Wyrok ten został utrzymany przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu. – Wspólną cechą dóbr niematerialnych, które chronią przepisy prawa autorskiego, jest ich oryginalność i indywidualność, tymczasem w swoich wyczerpujących wywodach sąd okręgowy trafnie skonkludował, że stylizację wnętrz będące przedmiotem niniejszego sporu cech tych nie posiadają – stwierdził w uzasadnieniu przewodniczący składu orzekającego.

Sądy przeanalizowały różne aranżacje wykorzystane przez producenta mebli. Jedną z nich zastosowano w salonie wystawowym motocykli. Tu jednak powódka niewiele miała do zrobienia, gdyż cały wystrój jest narzucony i regularnie kontrolowany przez producenta pojazdów. Kolejna aranżacja – łazienki – także nie może być uznana za przedmiot prawa autorskiego, bo sprowadzała się do wymiany ręczników na inny kolor.

– Podobne uwagi należy odnieść do wszystkich pozostałych zdjęć. W istocie cechują się one dużą prostotą, jeśli chodzi o sposób zaaranżowania wnętrza – uznał sąd.

Dekoratorka przekonywała, że minimalizm i oszczędność środków wyrazu nie oznaczają, że prace nie mogą zostać uznane za utwory. Powołała się na Pabla Picassa, który kilkoma kreskami potrafił stworzyć coś, w stosunku do czego nikt nie ma wątpliwości, że jest dziełem. Sąd potraktował to jednak jako nadużycie.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu, sygn. akt I ACa 989/14.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.