Dawnymi czasy, gdy ludzie jeszcze lubili czytać relacje z procesów, byłem reporterem sądowym. Więcej czasu spędzałem w sądowych murach niż w mej ówczesnej redakcji.
Dzisiaj bywam w nich od wielkiego dzwonu, zwłaszcza w tych niższej instancji. Może właśnie dlatego z takim zdziwieniem odbieram rozluźnienie podczas niektórych rozpraw. Radcowie prawni w togach z niezapiętymi guzikami, adwokaci spóźniający się na rozprawy i zajmujący miejsce bez słowa wytłumaczenia, grające różnymi melodyjkami komórki. Ba, słyszałem niedawno, jak pewien adwokat rozpoczął swe wystąpienie od słów: „pani sędzio”. Czemu nie „pani Kasiu”?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.