Sprawa immunitetu sędziego Lasoty odroczona. SN chce sprawdzić umocowanie prokuratorów PK

40 proc. ankietowanych sędziów nie ma zdania na temat zastosowania AI w arbitrażu
SN odroczył sprawę immunitetu sędziego Michała Lasoty; chce sprawdzić umocowanie prokuratorów PKShutterStock / fot. Paweł Kacperek/Shutterstock
dzisiaj, 16:47

Sąd Najwyższy odroczył we wtorek bezterminowo posiedzenie ws. immunitetu sędziego Michała Lasoty. Zwróci się do PK o dokumenty dot. umocowania prokuratorów - obecnego na posiedzeniu oraz kierującego wniosek wobec Lasoty. Wniosek o uchylenie immunitetu dotyczy ukrywania akt spraw dyscyplinarnych.

Zajmujący się sprawą w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN sędzia Tomasz Demendecki, powołany do SN po 2017 r., zapowiedział, że sąd zwróci się do PK o nadesłanie dokumentów dotyczących umocowania występującej w tej sprawie prok. Katarzyny Calów-Jaszewskiej oraz jej przełożonego, naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych PK prok. Dariusza Makowskiego, który podpisał wniosek o uchylenie immunitetu Lasoty. Podobne wątpliwości były wcześniej wyrażone przez SN w analogicznej sprawie o uchylenie immunitetu sędziego Piotra Schaba.

Tło sprawy – odwołania i zarzuty wobec sędziego Lasoty

Sędzia Lasota został mianowany na funkcję zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w 2018 r. przez ówczesnego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Wraz z sędzią Schabem oraz jego drugim zastępcą - sędzią Przemysławem Radzikiem - został odwołany z tej funkcji w 2025 r. już przez szefów MS powołanych przez obecną koalicję rządzącą. Trzej sędziowie uważają swoje odwołania przez MS za nieskuteczne.

Prokuratura chce przedstawić Lasocie zarzut „ukrywania dokumentów i niedopełnienia obowiązków” w związku z niewydaniem akt postępowań dyscyplinarnych rzecznikom dyscyplinarnym MS (tzw. rzecznikom ad hoc). Wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Lasocie został skierowany do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN w lipcu 2024 r.

Wątpliwości obrońców co do udziału prokuratorów

Wniosek wobec Lasoty trafił na wokandę SN we wtorek. Po rozpoczęciu posiedzenia jeden z obrońców sędziego Lasoty, sędzia Maciej Nawacki, wystąpił do sądu z wnioskiem o rozstrzygnięcie możliwości udziału w posiedzeniu prok. Calów-Jaszewskiej.

- Nie mamy informacji na jakiej podstawie, kto ją upoważnił w tym momencie do występowania za prokuratorów, którzy są wnioskodawcami w tej sprawie - mówił Nawacki. Stwierdził, że nie jest też wiadomym, na jakiej podstawie - na czyj wniosek - prok. Calów-Jaszewska trafiła do PK. Sędzia Nawacki dodał, że zbadanie umocowania występującej w sprawie prokurator na tym etapie postępowania jest w jego ocenie konieczne, ponieważ jeżeli okazałoby się, że prokurator go nie posiada, prawo sędziego Lasoty do obrony zostałoby naruszone.

Sędzia Lasota stwierdził z kolei, że „jeżeli prok. Dariusz Korneluk nie jest prokuratorem krajowym, pani prokurator (Calów-Jaszewska - PAP) nie mogła po prostu być delegowana w sposób skuteczny do PK i nie można było jej powierzyć obowiązków w Wydziale Spraw Wewnętrznych PK”. - Pani prokurator po prostu jest tutaj jako prokurator - mówił Lasota i dodał, że w jego ocenie prok. Calów-Jaszewska nie ma uprawnień do wykonywania w tej sprawie na sali sądowej jakichkolwiek czynności.

Prok. Calów-Jaszewska wniosła o nieuwzględnienie złożonych wniosków. Poinformowała m.in., że do występowania we wtorkowym posiedzeniu została na piśmie upoważniona przez naczelnika WSW PK Dariusza Makowskiegooraz przedstawiła sądowi stosowny dokument. Oceniła także, że składane wnioski o kwestionowanie jej udziału w postępowaniu oraz braku podstaw do złożenia wniosku o uchylenie immunitetu sędziego Lasoty przez prok. Makowskiego prowadzą do przedłużania postępowania.

Trwający do dziś konflikt dotyczący najwyższych władz polskiej prokuratury wiąże się ze zmianą kierownictwa Prokuratury Krajowej, do którego doszło w 2024 r. 12 stycznia 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar wręczył Dariuszowi Barskiemu, pełniącemu wtedy funkcję prokuratora krajowego, dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby ze stanu spoczynku „zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych”.

Decyzja ta wywołała kontrowersje. Barski, którego w tej sprawie poparł ówczesny prezydent Andrzej Duda, był bliskim współpracownikiem byłego szefa MS, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry - to on przywrócił Barskiego do służby 16 lutego 2022 r.

W styczniu 2024 r. – na mocy decyzji premiera Donalda Tuska pełniącym obowiązki prokuratora krajowego, do czasu wyłonienia następcy Barskiego w konkursie, został prok. Jacek Bilewicz (obecnie zastępca Prokuratora Generalnego). Konkurs wygrał z kolei w drugiej połowie lutego prok. Dariusz Korneluk, którego w połowie marca 2024 r. szef rządu powołał na nowego Prokuratora Krajowego.

Historia wniosków o uchylenie immunitetu w SN

Sędzia Demendecki zdecydował we wtorek o odroczeniu sprawy bezterminowo. Zwrócił się do PK o nadesłanie dokumentu wskazującego delegowanie prok. Calów-Jaszewskiej do Wydziału Spraw Wewnętrznych PK. Dodał, że SN zwróci się do PK także z prośbą o nadesłanie dokumentu powołania do pełnienia funkcji Naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych PK prok. Makowskiego, który złożył wniosek o uchylenie immunitetu sędziego Lasoty.

W styczniu i lutym 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar zaczął powoływać rzeczników dyscyplinarnych MS, czyli tzw. rzeczników „ad hoc”, do prowadzenia spraw konkretnych sędziów, które wcześniej były prowadzone przez rzeczników dyscyplinarnych Michała Lasotę i Przemysława Radzika, a także odwołanego w listopadzie ub.r. zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów przy warszawskim SO sędziego Jakuba Iwańca.

Zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych powołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości do określonego postępowania „wyłącza innego rzecznika od podejmowania czynności w sprawie”. PK podkreślała wówczas, że dotychczasowi rzecznicy mieli „obowiązek przekazania akt postępowań nowo powołanym rzecznikom dyscyplinarnym MS i powstrzymania się od wykonywania dalszych czynności w sprawach”. Jak jednak informowała PK, „pomimo wielokrotnych żądań pisemnych ze strony rzeczników dyscyplinarnych MS (ad hoc), sędziowie Michał Lasota, Jakub Iwaniec i Przemysław Radzik akt nie przekazali”, a ponadto „rzecznik Jakub Iwaniec kontynuował realizację czynności wyjaśniających w sprawie”.

W związku z tym, że rzecznicy „ad hoc” nie mogli uzyskać akt postępowań, do których prowadzenia zostali powołani, złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a Wydział Spraw Wewnętrznych PK wszczął śledztwo.

9 lipca 2024 r. PK skierowała do SN wnioski o uchylenie immunitetu sędziom Radzikowi, Lasocie i Iwańcowi oraz Schabowi. Jak wówczas przekazywała PK, w ocenie prokuratora materiał dowodowy „uzasadnił dostatecznie podejrzenie, iż sędziowie Lasota, Iwaniec i Radzik popełnili czyny wyczerpujące znamiona przestępstw ukrywania dokumentów i niedopełnienia obowiązków”, zaś Schab „mając wiedzę o powołaniu rzeczników »ad hoc« oraz o obowiązku przekazania im akt postępowań dyscyplinarnych prowadzonych przez jego zastępców, nie podjął jakichkolwiek działań zmierzających do wydania akt uprawnionym rzecznikom, a nadto kwestionował akty ich powołania, niedopełniając tym samym swoich obowiązków i przekraczając swoje uprawnienia”.

We wrześniu ub.r. SN rozpatrywał w tej sprawie w pierwszej instancji wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Iwańcowi i nie wyraził wtedy na to zgody. Na odmowę uchylenia immunitetu wpłynęło zażalenie, czeka na wyznaczenie terminu.

Z kolei pod koniec stycznia br. SN zajmował się wnioskiem o uchylenie immunitetu sędziego Schaba. Ze względu na wątpliwości sądu co do umocowania prokuratorów PK - zarówno kierującego wniosek wobec Schaba, jak i obecnego na posiedzeniu - sprawa została odroczona. Według wokandy SN kolejny termin posiedzenia w sprawie immunitetu Schaba wyznaczono na 26 marca.

Nadal na wyznaczenie terminu oczekuje wniosek o uchylenie immunitetu w tej sprawie sędziemu Radzikowi.

Działania Prokuratury Krajowej i kontrowersje wokół akt

W związku z niewydawaniem przez powołanych w czasach PiS sędziowskich rzeczników dyscyplinarnych akt spraw dyscyplinarnych prokuratura dwukrotnie przeprowadzała czynności w mającym siedzibę w budynku KRS Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców. Pierwszy raz miało to miejsce w lipcu 2024 r. Do drugiego z przeszukań doszło w styczniu 2026 r.

Ewa Fiutka (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.