Wszyscy kandydaci z listy popieranej m.in. przez stowarzyszenia Iustitia i Themis uzyskali trzycyfrową liczbę sędziowskich podpisów. Najwięcej, bo 425, zebrał ich sędzia Sądu Najwyższego Dariusz Zawistowski.
Proces naboru kandydatów do Rady ruszył w połowie lutego, a zakończy się w tym tygodniu. Zgodnie z obecną ustawą o KRS minimalna liczba sędziowskich podpisów potrzebna do zgłoszenia kandydata to 25. Alternatywą jest uzyskanie 2 tys. podpisów obywateli.
Ostatnie dni na zgłaszanie kandydatur
W poniedziałek swoje zgłoszenia w biurze podawczym Sejmu złożyło 15 sędziów, którzy mają rekomendację Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, Stowarzyszenia Sędziów Themis, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych oraz Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce. O to, ile podpisów zebrali, zapytaliśmy sędzię Małgorzatę Grzegorczyk-Pomin, koordynującacej ten proces ze strony Iustitii. Przesłana nam lista wygląda tak:
- SSR Karolina Bąk-Lasota 159
- SSR Wojciech Buchajczuk 222
- SSO Sławomir Cilulko 194
- SSR Beata Donhöffner-Grodzicka 150
- SSR Monika Frąckowiak 330
- SSA Edyta Jefimko 262
- SSO Magdalena Kierszka 182
- SWSO Agnieszka Kobylinska-Bortkiewicz 171
- SWSA Jarosław Łuczaj 210
- SSA Ewa Mierzejewska 162
- SSR Bartłomiej Starosta 237
- SNSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka 183
- SSN Dariusz Zawistowski 425
- SSO Katarzyna Zawiślak 242
- SSR Ewa Żołnierczuk-Dec 156
NSA: podpisy to informacja publiczna
Choć część kandydatur została przedstawiona przez poszczególne stowarzyszenia, niektórzy sędziowie w procedurze biorą udział zupełnie niezależnie. To m.in. sędzia Izby Cywilnej SN Marcin Łochowski czy wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów KSSiP Votum Aleksandra Siniecka-Kotula. Wszystkie kandydatury mają potem zostać poddane sędziowskiemu opiniowaniu, do którego ma dojść podczas zgromadzeń zwołanych w poszczególnych sądach. Wstępnie wyznaczona data to 20 kwietnia.
Kwestia sędziowskich podpisów pod kandydaturami stała się głośna w 2018 r., kiedy po raz pierwszy sędziów do KRS wybierali politycy. Społeczeństwo obywatelskie naciskało na opublikowanie list, zwłaszcza w kontekście doniesień o tym, że podpisy składali głównie sędziowie związani z ówczesnym Ministerstwem Sprawiedliwości. Te opublikowano dopiero w 2020 r., zaś równolegle sprawa trafiła do sądu administracyjnego. Ostatecznie w 2022 r. Naczelny Sąd Administracyjny przesądził, że dane sędziów, którzy popierali kandydatów, są informacją publiczną, a – wbrew ówczesnej argumentacji Kancelarii Sejmu - ustawa o KRS nie wyłącza stosowania przepisów o dostępie do takiej informacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu