Dyrektor miejskiego ośrodka pomocy społecznej zwolnił kierowniczkę działu z powodu utraty zaufania do niej. Pracownica ta kierowała komórką organizacyjną, która ustalała prawo do świadczeń, w tym zasiłku celowego z tytułu zdarzeń losowych. Okazało się, że na wniosek jej synowej została przyznana taka pomoc. Zdarzeniem uzasadniającym przyznanie wsparcia było uszkodzenie domu przez wichurę, która przeszła przez gminę. Kontrola wykazała jednak, że wnioskodawczyni posłużyła się dowodami zapłaty za usługi niezwiązane bezpośrednio ze szkodami. Kierowniczka przemilczała fakt, że łączą ją więzy rodzinne z osobą występującą o pomoc. Czy wypowiedzenie umowy było zasadne?
Wskazane okoliczności mogły uzasadniać utratę zaufania do pracownika, a tym samym być podstawą rozwiązania umowy o pracę. Zachowanie mogło zostać przez pracodawcę ocenione jako naganne w sytuacji, gdy od pracownika samorządowego wymaga się godnego zachowania na służbie i poza nią. Jego obowiązkiem jest też wykonywanie zadań sumiennie, sprawnie i bezstronnie. Pracownica naruszyła wskazane zasady. Dlatego pracodawca mógł utracić do niej zaufanie. Pogląd ten potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z 25 listopada 1997 r. (sygn. akt I PKN 385/97, OSNAPiUS 1998/18/538), w którym uznał, że konsekwencją naruszenia obowiązków pracowniczych może być utrata zaufania pracodawcy do pracownika. Okoliczność ta może stanowić przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę, jeżeli znajduje oparcie w przesłankach natury obiektywnej oraz racjonalnej i nie jest wynikiem arbitralnych ocen lub subiektywnych uprzedzeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.