Nie wystarczy tylko powiadomić pracownika o niebezpieczeństwach wynikających z zajmowanego stanowiska pracy. W razie nasilenia się zagrożenia pracodawca powinien zlecić podwładnemu wykonanie dodatkowych badań
Pracownik był zatrudniony na stanowisku leśniczego. Przy badaniach okresowych okazało się, że jest zarażony boreliozą. Wyniki trafiły bezpośrednio do pracownika, a nadleśnictwo nie domagało się ich przedstawienia. Po roku okazało się, że pracownik cierpi na zaburzenia emocjonalno-intelektualne.
Powiatowy inspektor sanitarny (PIS) stwierdził, że zaburzenia te są wywołane boreliozą, która w przypadku leśniczych jest uznawana za chorobę zawodową. Z uwagi na 30-proc. uszczerbek na zdrowiu, pracownik otrzymał 12,3 tys. zł odszkodowania. ZUS przyznał mu też rentę z powodu częściowej niezdolności do pracy. Nadleśnictwo natomiast zwolniło go dyscyplinarnie pod pretekstem kradzieży drewna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.