Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w referendum polityczna sytuacja w Krakowie zmienia się z godziny na godzinę. Wiadomo już, kto ma tymczasowo przejąć władzę w mieście. Równocześnie rusza wyścig o urząd prezydenta, a jako jeden z pierwszych swój start potwierdził Marian Banaś. Były prezes Najwyższej Izby Kontroli zapowiada zdecydowane zmiany, w tym likwidację części ograniczeń związanych ze Strefą Czystego Transportu.
Po referendum, w którym mieszkańcy Krakowa zdecydowali o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego, konieczne stało się wyznaczenie osoby, która tymczasowo przejmie obowiązki włodarza miasta do czasu rozstrzygnięcia przedterminowych wyborów.
Funkcję komisarza ma objąć Stanisław Kracik, obecny zastępca prezydenta Krakowa. To polityk z wieloletnim doświadczeniem samorządowym i administracyjnym. Funkcję wiceprezydenta pełni od 2024 roku.
Decyzja polityczna w tej sprawie miała już zapaść, jednak formalne powołanie komisarza należy do premiera Donalda Tuska. Oficjalny komunikat ma zostać ogłoszony w najbliższym czasie.
Komisarz pełni szczególną rolę w samorządzie. To osoba wyznaczana przez Prezesa Rady Ministrów do czasowego wykonywania obowiązków organu wykonawczego jednostki samorządu terytorialnego. Jego zadaniem jest zapewnienie ciągłości funkcjonowania miasta i przygotowanie administracji do organizacji przedterminowych wyborów.
Referendum w Krakowie uruchomiło polityczną lawinę
Odwołanie Aleksandra Miszalskiego to jedno z najgłośniejszych wydarzeń politycznych ostatnich miesięcy w samorządowej Polsce. Wynik referendum otworzył drogę do politycznego przesilenia w jednym z najważniejszych polskich miast.
Taki obrót spraw oznacza nie tylko konieczność wyłonienia tymczasowego zarządcy, lecz także rozpoczęcie intensywnej kampanii wyborczej. Kraków staje się teraz areną ostrej rywalizacji politycznej, w której mogą pojawić się kandydaci reprezentujący bardzo różne środowiska.
Pierwsze deklaracje pokazują, że walka o urząd prezydenta może mieć wyjątkowo emocjonalny i wyrazisty charakter.
Marian Banaś wchodzi do gry o fotel prezydenta Krakowa
Swój start w przedterminowych wyborach potwierdził już Marian Banaś. Były prezes Najwyższej Izby Kontroli poinformował wcześniej o swoich planach w mediach społecznościowych, a następnie podtrzymał deklarację w porannej rozmowie na antenie RMF FM.
Na pytanie, czy jego kandydatura jest poważna, odpowiedział jednoznacznie.
„Na poważnie”.
Wyjaśnił, że jego celem jest realna zmiana sposobu zarządzania miastem.
„Po to, żeby zmieniać rzeczywistość na lepszą. To, co dzieje się w Krakowie i w Polsce, wymaga zdecydowanych działań ludzi kreatywnych, uczciwych i przestrzegających zasad państwa prawa”.
Banaś zapowiedział, że w najbliższym czasie przedstawi swój sztab wyborczy. Jak podkreślił, mają znaleźć się w nim osoby spoza klasycznej polityki.
Strefa Czystego Transportu jednym z głównych tematów kampanii
Jednym z najmocniejszych punktów zapowiedzi Mariana Banasia stała się deklaracja dotycząca Strefy Czystego Transportu.
Były prezes NIK skrytykował dotychczasowe rozwiązania i ocenił, że ich wprowadzenie było błędem. Zapowiedział, że jeśli wygra wybory, doprowadzi do zniesienia zakazu wjazdu do Krakowa dla części samochodów z silnikami Diesla oraz zlikwiduje związane z tym opłaty.
To temat szczególnie drażliwy dla mieszkańców i przedsiębiorców. Strefa Czystego Transportu od miesięcy budzi gorące emocje. Zwolennicy wskazują na konieczność poprawy jakości powietrza, przeciwnicy zarzucają władzom nadmierne ograniczenia i brak wystarczających konsultacji społecznych.
Banaś deklaruje, że wszelkie decyzje w tej sprawie zamierza konsultować bezpośrednio z mieszkańcami.
Zarzuty i polityczne kontrowersje nie zatrzymują kampanii
W trakcie radiowej rozmowy Tomasz Terlikowski zapytał także o zarzuty prokuratorskie ciążące na Marianie Banasiu.
Polityk odrzucił oskarżenia, twierdząc, że postępowanie ma charakter polityczny. Podkreślił, że sprawa nadal pozostaje w toku i nie została prawomocnie rozstrzygnięta.
Mimo kontrowersji były prezes NIK nie ukrywa swoich ambicji.
„Wierzę w zwycięstwo, inaczej bym nie startował”.
To zapowiedź kampanii, która może należeć do najbardziej wyrazistych i nieprzewidywalnych w historii krakowskiego samorządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu