Pracodawca nie musi się obawiać zarzutu ciężkiego naruszenia obowiązków wobec pracowników, jeśli kilka dni spóźni się z wypłatą pensji. Na tej podstawie pracownicy nie mogą więc rozwiązać umowy bez wypowiedzenia i zażądać odszkodowania.
Pracownik był zatrudniony w firmie na stanowisku kierownika działu. Jego wynagrodzenie wynosiło 15 tys. zł i 3 tys. zł dodatku funkcyjnego. Przewidziano też, że umowa może zostać rozwiązana przez każdą ze stron z zachowaniem 6-miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Następnie po trzech latach pracownik rozwiązał umowę bez wypowiedzenia. Jako jej przyczynę wskazał ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków przez pracodawcę polegające na nieterminowym wypłacaniu pensji. Chodziło tylko o jeden miesiąc – maj. Wskazał przy tym, że wynagrodzenie powinno być wypłacane do 5. dnia każdego miesiąca, podczas gdy pensję za maj otrzymał cztery dni później. Jednocześnie pracownik wezwał firmę do zapłaty na jego rzecz 108 tys. zł odszkodowania, tj. w wysokości wynagrodzenia za 6-miesięczny okres wypowiedzenia oraz 150 tys. zł premii rocznej za 2007 r.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.