Sejm rozpatruje projekty o kryptoaktywach. Cztery ustawy trafiły do komisji finansów

Posiedzenie Sejmu RP 13 marca 2026 r.
Cztery projekty ustaw o rynku kryptoaktywów - skierowane do dalszych pracSEJM / Anna Strzyżak
51 minut temu
aktualizacja 29 minut temu

We wtorek Sejm przekazał do dalszych prac w komisji finansów cztery projekty ustaw dotyczących rynku kryptoaktywów, przygotowane przez rząd, prezydenta, Polskę 2050 oraz Konfederację. Sprawozdanie komisji w tej sprawie ma zostać przedstawione jeszcze podczas trwającego posiedzenia izby niższej.

Wtorkowa dyskusja towarzysząca pierwszemu czytaniu tych projektów trwała niemal cztery godziny.

Cel regulacji rynku kryptoaktywów i wdrożenie unijnego MiCA

Komisja na środowym posiedzeniu rozpatrywać będzie cztery projekty, które zostały przygotowane przez rząd, prezydenta, a także Konfederację i Polskę 2050. Celem ich wszystkich jest uregulowanie rynku kryptoaktywów i tym samym zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów.

W trakcie wtorkowej debaty złożono wnioski o odrzucenie dwóch projektów - Polski 2050 i rządowego, ale nie zdobyły one wymaganej większości. Jednocześnie zawnioskowano o przyspieszenie prac nad projektem prezydenckim i przejście do drugiego czytania. Wniosek ten jednak został odrzucony.

Różnice między projektami i wcześniejsze weta prezydenta

Projekty prezydencki, rządowy i klubu Polski 2050 są w dużej mierze do siebie zbliżone. Główne różnice dotyczą wysokości opłat na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która na mocy projektowanych przepisów ma sprawować nadzór nad tym rynkiem oraz niektórych jej uprawnień.

Natomiast projekt Konfederacji zakłada, że KNF, by nakładać środki nadzorcze (np. blokować strony internetowe), musiałaby wystąpić o zgodę do sądu okręgowego. Jest to też najkrótszy z projektów - liczy kilkanaście stron.

Rządowy projekt ustawy jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując m.in., że propozycja rządu to nadregulacja.

Debata sejmowa nad projektami i stanowiska klubów

Przed skierowaniem projektów do komisji odbyła się debata, podczas której posłowie przedstawili stanowiska klubów.

W ocenie Zbigniewa Kuźmiuka przedstawiającego stanowisko klubu PiS, rządząca koalicja nie ma woli uregulowania rynku kryptoaktywów, o czym - jego zdaniem - świadczy fakt, że rząd „po raz trzeci przedłożył identyczny projekt ustawy”.

Kuźmiuk odniósł się też do sprawy giełdy Zondacrypto, twierdząc, że wcześniejsze uchwalenie ustawy o kryptoaktywach nie miałoby na nią wpływu, ponieważ giełda działała na licencji estońskiej i podlegała tamtejszym instytucjom nadzoru.

- Jeżeli prawdziwe są informacje, (...) że już w połowie ubiegłego roku były podejrzenia o działania niezgodne z prawem i inspiracje zza naszej wschodniej granicy, to zasadne jest pytanie: dlaczego nie została ona wpisana na odpowiednią listę przez ministra spraw wewnętrznych i administracji, a służby (...) nie ostrzegły Polaków - pytał Kuźmiuk.

Sławomir Nitras zabierający głos w imieniu klubu KO wskazał, że projekt prezydencki różni się od rządowego niższym wymiarem przewidzianych kar.

- Mówił pan, że tu jest nadregulacja i w ogóle ustawa jest do niczego, a dzisiaj pan przychodzi i mówi: ustawa rządowa jest dobra, drobne poprawki mamy - żeby przestępcy mieli niższe kary - powiedział Nitras, zwracając się do Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta.

Nitras stwierdził, że Zondacrypto finansowała PiS za pośrednictwem telewizji Republika, Instytutu Lecha Kaczyńskiego i spółki Srebrna. - Ta ręka, którą dzisiaj złapaliśmy, to jest ręka Kaczyńskiego - dodał.

Agnieszka Kłopotek z PSL stwierdziła, że Karol Nawrocki, „nie znając jeszcze projektu rządowego ustawy o kryptoaktywach, mówił, że żadnej ustawy nie podpisze”. W ocenie Kłopotek prawo powinno gwarantować pełną transparentność finansowania działalności politycznej, medialnej i fundacyjnej ze środków pochodzących od „podmiotów z rynku kryptowalut”. Niezbędny jest też skuteczny nadzór państwa nad giełdami i pośrednikami rynku kryptoaktywów.

- Potrzebne jest też wprowadzenie obowiązku informowania obywateli o ryzyku inwestycyjnym oraz ograniczenie agresywnego marketingu i politycznej promocji takich podmiotów - zaznaczyła.

Sławomir Ćwik z klubu Centrum podkreślił, że ustawa regulująca rynek kryptoaktywów to nie tylko realizacja rozporządzenia MiCA i wybór tego, kto będzie sprawował nadzór nad rynkiem kryptoaktywów, ale też określenie zakresu ochrony konsumentów na tym rynku. Jak mówił, projekt rządowy jest lepszy niż projekt Konfederacji, który został przygotowany „bez konsultacji z legislatorem”. W ocenie posła kancelaria prezydenta wykorzystuje ustawę o kryptoaktywach, by „prowadzić wojnę z rządem”. Zaapelował, by Sejm uchwalił ustawę w kształcie opracowanym przez rząd.

Dariusz Wieczorek w imieniu Lewicy zadeklarował, że klub popiera projekt rządu. Przekonywał, że rynek kryptoaktywów należy uregulować jak najszybciej, by „maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo tych, którzy ryzykują swoje pieniądze, inwestując w kryptowaluty”. Dodał, że rolą państwa jest zmniejszenie do minimum ryzyka oszustwa i w tym kierunku idą projekty rządu, prezydenta oraz Polski 2050, w przeciwieństwie do projektu Konfederacji.

Poseł Adam Gomoła (Polska 2050) wskazał, że uchwalenie ustawy w którejkolwiek z przedstawionych wersji będzie lepsze niż „trwanie w impasie prawnym”. Gomoła skrytykował jednak rozwiązania proponowane przez Konfederację, twierdząc, że skazałyby one branżę na „niekończące się postępowania sądowe”. Poseł zaapelował, by Sejm uchwalił ustawę o kryptowalutach w wersji przedłożonej przez Polskę 2050.

Witold Tumanowicz z Konfederacji stwierdził natomiast, że propozycja rządu tworzy „bardzo rozbudowany system administracyjny oparty na szerokiej uznaniowości organów nadzorczych”. Przekonywał, że projekt jego ugrupowania jest „bardziej racjonalny, proporcjonalny i przyjazny dla rozwoju rynku”.

Sprawa Zondacrypto

17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. Postępowanie jest prowadzone na podstawie zgłoszeń osób pokrzywdzonych, które mają trudności z wypłatą środków zdeponowanych w ramach kryptowalut na Zondacrypto.

20 kwietnia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał PAP, że otrzymał ponad 200 sygnałów związanych z Zondacrypto. Dodał, że w styczniu 2025 r. Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec operatora serwisu zondacrypto.com – estońskiej spółki BB Trade Estonia OU. Postępowanie jest prowadzone pod kątem ewentualnych naruszeń i klauzul niedozwolonych w umowach z klientami giełdy. (PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.