Pamiętajcie o POCHP. Chorują nie tylko palacze

Dr hab. n. med. prof. UM Michał Panek
Dr hab. n. med. prof. UM Michał Panek: POCHP to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wiekuGazetaPrawna.pl / Archiwum prywatne dr hab. n. med. prof. UM Michał Panek
dzisiaj, 08:41

POCHP, czyli przewlekła obturacyjna choroba płuc jest trzecią, po chorobach sercowo-naczyniowych oraz nowotworach, przyczyną zgonów na świecie i w Polsce. Umiera na nią ok. 18 tys. osób rocznie. Tymczasem większość Polaków nawet nie umie rozwinąć skrótu "POCHP", nie mówiąc już o podaniu objawów lub przyczyn tej choroby. Choruje na nią ok. 2 mln osób w Polsce. Około 30 proc. z nich nie ma diagnozy.

Dr hab. n. med. prof. UM Michał Panek, specjalista chorób wewnętrznych i chorób płuc oraz profesor uczelni w Klinice Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi podkreśla, że POCHP to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku.

Gazetaprawna.pl: Co powinniśmy wiedzieć o POCHP. Co to za choroba, jakie są jej przyczyny, objawy, rokowania?

Dr hab. n. med. prof. UM Michał Panek: Jest to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Jest przewlekła, heterogenna, postępująca i niestety nieodwracalna. Prowadzi do stopniowego uszkodzenia dróg oddechowych i miąższu płuc. W jej przebiegu dochodzi do przewlekłego stanu zapalnego, który powoduje postępujące zwężenie oskrzeli oraz doprowadza do niszczenia pęcherzyków płucnych, które jak wiemy są odpowiedzialne za wymianę gazową.

Objawy i przyczyny POCHP

W efekcie płuca tracą swoją wydolność, a pacjent z każdym rokiem ma coraz większe trudności z oddychaniem. Najbardziej charakterystycznym objawem tej choroby jest postępująca duszność, której towarzyszy przewlekły kaszel i odkrztuszanie, z czasem lub okresowo mogą występować świsty i uczucie ucisku w klatce piersiowej. Początkowo pojawia się ona jedynie podczas większego wysiłku. Jednak z czasem rzeczywiście może narastać, postępować i towarzyszyć w wykonywaniu nawet podstawowych czynności domowych, takich jak ubieranie, wejście po schodach czy nawet spokojny spacer. Niestety w zaawansowanych stadiach choroba wymaga tlenoterapii, a codzienne funkcjonowanie staje się bardzo poważnym wyzwaniem.

Jakie są głównie przyczyny zachorowania na POCHP?

Główną przyczyną pozostaje nadal palenie tytoniu. Zarówno czynne, jak i bierne. Coraz większe znaczenie ma również postępujące zanieczyszczenie powietrza, ale także narażenia zawodowe na różnego rodzaju pyły, gazy, substancje chemiczne, a także przebyte infekcje układu oddechowego i czynniki genetyczne.

POCHP rozwija się przez wiele lat. To jest właśnie ten problem. Dlatego często pozostaje bardzo długo nierozpoznana, aż do momentu, gdy uszkodzenie płuc jest tak duże, że staje się nieodwracalne i dopiero wtedy pacjent zgłasza się do lekarza.

Najczęściej chorują ludzie po 40.- 45. roku życia, zwłaszcza wieloletni palacze. Tymczasem praktycznie nie mamy w Polsce profesjonalnego poradnictwa antynikotynowego. Jednak, i to trzeba podkreślić, coraz częściej rozpoznajemy również POCHP u osób, które nigdy nie paliły papierosów. To nie jest wyłącznie choroba palaczy, co chcę bardzo wyraźnie podkreślić. Około 10 proc. chorych nie pali. Jest to schorzenie o złożonym podłożu wynikające z interakcji czynników środowiskowych, genetycznych i, immunologicznych.

Paradoks dzisiaj polega głównie na tym, że mimo tego, iż POCHP jest trzecią najczęstszą przyczyną zgonów na świecie, jedną z głównych przyczyn zgonów w Polsce, to świadomość społeczna na temat tej choroby nadal pozostaje bardzo niska. Wielu Polaków niestety nie potrafi rozwinąć nawet skrótu POCHP ani wskazać objawów tej choroby.

To sprawia, że pacjenci zgłaszają się do lekarza zbyt późno, kiedy szczerze mówiąc możliwości zahamowania postępu tej choroby są już znacznie ograniczone. Dlatego tak ważna jest edukacja społeczeństwa, wczesna diagnostyka, wykonywanie badań spirometrycznych oraz szybkie wdrażanie skutecznego leczenia, zanim dojdzie do nieodwracalnego uszkodzenia płuc.

Panie Profesorze, gdybym miał Pan opisać typowego pacjenta i jego historię. Jaki jest pacjent z POCHP, który do pana przychodzi?

Nie ma typowego pacjenta z POCHP. Każdy jest inny, każdy wymaga indywidualnie przeprowadzonego badania podmiotowego, przedmiotowego i wykonywania badań dodatkowych, zwłaszcza spirometrii. Poprawnie technicznie wykonana spirometria, czyli w taki sposób, który nadaje się potem do interpretacji przez lekarza, jest gwarantem, że ten pacjent będzie dobrze zdiagnozowany i rozpoznany.

Chorzy na POCHP to nie są koniecznie palacze. Coraz częściej obserwujemy, że choroba rozwija się u osób, które nigdy nie paliły papierosów. Stąd też te objawy u niepalących bardzo często są mylone z innymi chorobami na przykład układu sercowo-naczyniowego. Ci pacjenci bardzo długo mają przeprowadzaną zaawansowaną diagnostykę kardiologiczną, a potem okazuje się, że jednak układ sercowo-naczyniowy jest zdrowy. Dopiero wtedy wysyłani są do pulmonologa. Trafiają do nas często niezaopiekowani – bez wykonanego obrazowania płuc, bez podstawowych badań krwi czy badań czynnościowych układu oddechowego.

Jako rozpoznanie mają wpisane kaszel albo zapalenie oskrzeli. A tak naprawdę ten kaszel czy to zapalenie oskrzeli dla wielu staje się synonimem właśnie tego przewlekłego zapalenia, które potem my diagnozujemy jako POCHP.

Do każdego pacjenta musimy podchodzić indywidualnie w kwestii diagnostyki jak i później leczenia, ponieważ nie wszystkie leki są odpowiednie dla wszystkich chorych.

POCHP nie jest jedną chorobą

Jak obecnie leczy się POCHP?

Wiemy, że POCHP nie jest jednorodną chorobą, a tak naprawdę grupą schorzeń o różnym podłożu biologicznym, przebiegu klinicznym, dlatego pacjenci będą mieli różną odpowiedź na leczenie. Coraz większą rolę odgrywa tu tak zwana medycyna spersonalizowana, którą my również w Polsce stosujemy.

Jeśli nie ma jednego dobrego leczenia dla wszystkich chorych, to w takim razie jakie są schematy leczenia? A propos medycyny spersonalizowanej, co zmieniło się po wprowadzeniu terapii biologicznej? Zresztą z tego, co mi wiadomo, to Pan jako pierwszy w Polsce prowadził u pacjenta taką terapię?

Dokładnie tak. Co do leczenia, to w POCHP jest tak naprawdę procesem wieloetapowym. Jest dostosowane do stopnia zaawansowania choroby oraz do pewnych indywidualnych cech biologicznych pacjenta.

Terapia pozostaje niezmieniona od lat, czyli podstawą nadal jest przede wszystkim eliminacja czynników ryzyka, zwłaszcza zaprzestanie palenia tytoniu. To jest podstawowe wyzwanie, jeśli mówimy o naprawdę skutecznym leczeniu POCHP. Jest to jedyna interwencja, która w rzeczywisty sposób jest w stanie zahamować, spowolnić postęp choroby. Ważne są też inne rzeczy, o których niestety lekarze zapominają, mianowicie szczepienia ochronne, rehabilitacja oddechowa, edukacja pacjentów oraz optymalne, skuteczne leczenie chorób współistniejących.

Co do farmakologii, to opiera się przede wszystkim na długodziałających lekach rozszerzających oskrzela. Tu mamy dwie grupy: długodziałające beta-2-mimetyki oraz długodziałające leki przeciwcholinergiczne. U części chorych stosujemy glikokortykosteroidy wziewne. Zwłaszcza u tych pacjentów, którzy mają tzw. eozynofilowy fenotyp zapalenia i częste zaostrzenia.

Oczywiście w bardziej zaawansowanych stadiach choroby konieczne jest leczenie tlenem. U niektórych pacjentów również tzw. wentylacja nieinwazyjna, a w skrajnych przypadkach kwalifikujemy w Polsce pacjentów do przeszczepienia płuc.

Pojawiły się też terapie biologiczne. Dla jakiej grupy pacjentów są odpowiednie?

Tak, mamy prawdziwy przełom, który nastąpił wraz z pojawieniem się terapii biologicznych. Po raz pierwszy jesteśmy w stanie zaoferować chorym leczenie, które nie tylko ukierunkowane jest na objawy, ale przede wszystkim, i to jest absolutna nowość, wpływa realnie na mechanizmy odpowiedzialne za zapalenie, które z kolei jest odpowiedzialne za rozwój choroby. To leczenie przede wszystkim pacjentów z fenotypem eozynofilowym POCHP, u których zaostrzenia i zapalenie "napędzane są" immunologicznie przez zapalenie typu 2. U tych chorych stwierdza się podwyższoną liczbę eozynofili we krwi i to te eozynofile są biomarkerem wskazującym, że właśnie ten rodzaj zapalenia odpowiedzialny jest za przebieg choroby. Szacuje się, że fenotyp eozynofilowy POCHP może dotyczyć od 20 do 40 proc. chorych. Przyjmujemy, że w Polsce na taką właśnie postać POCHP choruje ok. 40000 do 80000 osób.

Bardzo prawdopodobne, że w najbliższych latach będziemy dysponowali kolejnymi terapiami biologicznymi ukierunkowanymi na inne endotypy POCHP. Na razie mamy rekomendowane przez GOLD 2026 dwa leki biologiczne. Te leki skutecznie blokują szlaki immunologiczne odpowiedzialne za przewlekły stan zapalny. Mamy serię doskonałych badań klinicznych, które wykazały, że u odpowiednio dobranych pacjentów mogą znacząco zmniejszyć liczbę zaostrzeń, ale co więcej, nawet poprawić czynność płuc, ograniczyć duszność i poprawić jakość życia. Jest to ogromna zmiana, ponieważ jeszcze kilka lat temu pacjenci z częstymi zaostrzeniami mieli do dyspozycji praktycznie wyłącznie kolejne kursy sterydów, które z czasem powodowały bardzo liczne działania niepożądane.

Terapia biologiczna to jest absolutnie początek nowej ery leczenia POCHP. Zaczęliśmy rozumieć dzięki tym lekom, że nie jest to jedna choroba, lecz jest to zespół różnych biologicznych endotypów, które wymagają spersonalizowanego podejścia. Te terapie biologiczne otworzyły dzisiaj absolutnie nową drogę do medycyny precyzyjnej w POCHP.

W mojej ocenie stworzenie programu lekowego dla tej grupy pacjentów powinno być absolutnym priorytetem rozwoju opieki nad chorymi w POCHP w Polsce. Proszę mi wierzyć, moja pacjentka, która teraz w sierpniu 2026 skończy rok leczenia, jest "jak dzień do nocy". To jest człowiek, który, jeśli mogę tak powiedzieć, nie opuszczał domu, miał opiekę hospicyjną, otrzymywał morfinę, spędzał większość czasu w fotelu, z którego się nie ruszał i oddychał tlenem z urządzenia. Dzisiaj ta pacjentka może wychodzić z domu, chodzić na zakupy, na spacery i spotykać się ze znajomymi. Przychodzi do szpitala i jest w stanie wejść na drugie piętro bez zatrzymań. Co prawda powoli, ale bez zatrzymań.

To jest trochę wyciąganie pacjenta z "objęć śmierci"?

Delikatnie mówiąc, bo gdyby nie leki biologiczne, zwłaszcza u tej pacjentki, którą już teraz prawie rok prowadzę na terapii, gdyby nie leczenie biologiczne, pacjentka już by nie żyła. Absolutnie mówię to publicznie, z całą odpowiedzialnością.

Niestety w Polsce dostęp do tych nowoczesnych terapii biologicznych jest ograniczony. Obecnie nie funkcjonuje program lekowy, który jest finansowany z NFZ. Chorzy nie mogą otrzymywać tego leczenia. Mogli stosować terapię tylko w ramach ratunkowego dostępu do technologii lekowych. Ta droga ostatnio też została częściowo zablokowana. Wielu pacjentów, dla których to leczenie byłoby ratunkiem, nie może z niego skorzystać.

POCHP kosztuje

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to prawdopodobnie chodzi o pieniądze… Tyle, że według ekonomistów POCHP kosztuje w Polsce 16 mld zł. Czy patrząc z lekarskiego punktu widzenia, Pana zdaniem, można te koszty ograniczyć?

Wiadomo, że najwięcej kosztują hospitalizacje, do których dochodzi podczas zaostrzeń choroby. Można optymalizować te koszty. Powiem więcej, z medycznego punktu widzenia, najskuteczniejszym sposobem ograniczenia kosztów POCHP nie jest oszczędzanie na leczeniu, lecz inwestowanie we wczesną diagnostykę, skuteczną profilaktykę i nowoczesną terapię.

Im wcześniej rozpoznajemy POCHP i skuteczniej zahamowujemy jej postęp, tym mamy niższe koszty ponoszone przez system ochrony zdrowia i przez całe społeczeństwo. Największym generatorem tych kosztów są zaostrzenia. Zwłaszcza te, które wymagają hospitalizacji, a hospitalizacja jest najdroższym świadczeniem. Każde ciężkie zaostrzenie oznacza nie tylko koszt pobytu w szpitalu, ale również często konieczność leczenia na oddziale intensywnej terapii, wielokrotne wizyty ambulatoryjne, transport medyczny, rehabilitację, zwolnienia. Co więcej, każde kolejne zaostrzenie powoduje nieodwracalną utratę czynności płuc i pacjent nie wraca już po takim zaostrzeniu do takiej wydolności, jaką miał przed. Zwiększa się bardzo ryzyko kolejnej hospitalizacji oraz niesamodzielności pacjenta.

Nie możemy również zapomnieć o kosztach pośrednich, których często nikt nie liczy, a które z perspektywy gospodarki są ogromne. Absencja zawodowa, wczesne przechodzenie na rentę, utrata produktywności, konieczność sprawowania opieki przez rodzinę lub przez inne instytucje czy liczne świadczenia społeczne. Koszt POCHP jest, moim zdaniem, znacznie wyższy niż wydatki ponoszone wyłącznie przez system ochrony zdrowia.

Najbardziej opłacalną, i to wszyscy eksperci podkreślają, interwencją jest ograniczenie liczby zaostrzeń. Można to osiągnąć poprzez wczesne rozpoznanie, zwiększenie dostępności do badań spirometrycznych, zwłaszcza w podstawowej opiece zdrowotnej, skuteczne programy antynikotynowe, powszechne szczepienia ochronne, rehabilitację oddechową i zapewnienie pacjentom dostępu do optymalnego, zgodnego z aktualnymi wytycznymi leczenia. W przypadku wyselekcjonowanych chorych coraz większe znaczenie będą miały terapie biologiczne, które mogą znacząco zmniejszyć liczbę zaostrzeń. W ochronie zdrowia często patrzymy na koszty nowoczesnego leku i mówimy, że jest drogo, natomiast zapominamy o kosztach jego braku.

Wyniki leczenia biologicznego w POCHP są na tyle obiecujące, że powstaje Polska Sieć Terapii Biologicznych w POCHP. Co ma na celu ta inicjatywa?

Polska Sieć Terapii Biologicznych w POCHP to jest moja inicjatywa i prof. Sebastiana Majewskiego z Kliniki Pneumonologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Powstała w odpowiedzi na dostrzeżoną przez nas potrzebę stworzenia ogólnopolskiej platformy współpracy naukowej, klinicznej, której celem jest rozwój badań nad terapiami biologicznymi w POCHP.

To jest pierwsza w Polsce ogólnokrajowa inicjatywa naukowo-kliniczna, która będzie skupiała liczne ośrodki w Polsce, które zajmują się diagnostyką, leczeniem i badaniami nad terapiami biologicznymi w POCHP.

Sieć jest formalnie koordynowana przez Uniwersytet Medyczny w Łodzi, a jej celem jest stworzenie Krajowego Rejestru Pacjentów Leczonych Biologicznie, prowadzenie badań typu real-world evidence, rozwój medycyny precyzyjnej oraz budowa biobanku i platformy współpracy naukowej między polskimi ośrodkami.

Nie ukrywam, że naszą ambicją jest nie tylko gromadzenie danych klinicznych, ale przede wszystkim lepsze zrozumienie, którzy pacjenci odnoszą największe korzyści z nowoczesnych terapii biologicznych, jak wygląda ich skuteczność i bezpieczeństwo w wieloletnich obserwacjach oraz jak optymalizować leczenie w codziennej praktyce klinicznej. Chcemy, aby Polska aktywnie współtworzyła europejskie i światowe standardy, a nie tylko, żebyśmy jak zwykle korzystali z doświadczeń innych krajów.

Skoro POCHP jest trzecią przyczyna zgonów w Polsce, to dlaczego nie ma tu dedykowanych programów profilaktycznych?

POCHP odpowiada za tysiące przedwczesnych zgonów w Polsce i generuje wielomiliardowe koszty społeczne, ekonomiczne, o których mówiliśmy. Mimo to nadal, jest "w cieniu" chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów czy pediatrii. To jest absolutny paradoks i to wymaga zmiany. Największym problemem jest właśnie późne rozpoznanie choroby. Wielu pacjentów trafia do lekarza dopiero wtedy, gdy utracili już znaczną część wydolności oddechowej, a uszkodzenia płuc są nieodwracane. Tymczasem POCHP, rozwija się przez lata, nim pojawią się objawy. Wczesna spirometria, która powinna być ujęta w programach profilaktycznych, będzie sprawiała, że będziemy oszczędzać czas i będziemy wcześniej skutecznie spowalniać rozwój choroby, bo będziemy ją po prostu wcześniej wykrywać.

Dziękuję za rozmowę.

Dr hab. n. med. prof. UM Michał Panek jest specjalistą chorób wewnętrznych i chorób płuc oraz profesorem uczelni w Klinice Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Na co dzień łączy działalność kliniczną w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 1 im. N. Barlickiego w Łodzi z aktywną pracą naukową i dydaktyczną. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się na molekularnych i genetycznych mechanizmach przewlekłych zespołów obturacyjnych dróg oddechowych, ze szczególnym uwzględnieniem astmy ciężkiej. Prowadzone przez niego projekty analizują rolę szlaków zapalnych, czynników immunologicznych oraz uwarunkowań psychobiologicznych wpływających na przebieg i kontrolę chorób. Kierował i realizował badania finansowane ze środków krajowych i międzynarodowych, w tym granty Narodowego Centrum Nauki oraz Fundacji Naukowej Polpharmy.

Autor i współautor ponad 150 publikacji naukowych oraz rozdziałów w monografiach. Laureat licznych Nagród Rektora Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, a także Nagrody Ministra Zdrowia za osiągnięcia naukowe i dydaktyczne. Aktywnie uczestniczy w pracach gremiów eksperckich oraz w inicjatywach międzynarodowych, m.in. w ramach platform Komisji Europejskiej.

Członek wiodących towarzystw naukowych, takich jak European Academy of Allergy and Clinical Immunology, American Academy of Allergy Asthma and Immunology, American Thoracic Society, Polskie Towarzystwo Chorób Płuc oraz Polskie Towarzystwo Alergologiczne. Wielokrotnie zapraszany do grona wykładowców i ekspertów konferencji w kraju i za granicą.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.