Rząd obniżył składkę przekazywaną do OFE. W ten sposób o 1 proc. zmniejsza zadłużenie kraju. Od kwietnia przyszłego roku do OFE ma trafić nie 7,3 jak dotychczas, ale 2,3 proc. naszej pensji. Reszta, czyli 5 proc., ma być odkładana w ZUS-ie na specjalnych kontach, które będą zaliczane do II filaru.
Po dwóch latach funkcjonowania nowych zasad te proporcje mają zacząć się zmieniać tak, by docelowo w roku 2017 do OFE płynęło 3,5 proc. składki, a w ZUS-ie pozostało 3,8 proc. Pieniądze, które zostaną w ZUS-ie, mają być waloryzowane albo nominalnym PKB (czyli realny wskaźnik wzrostu gospodarczego plus inflacja), albo stopą zwrotu identyczną jak ta uzyskiwana przez OFE.
W zamian za obniżenie składki rząd zamierza poluzować funduszom limity inwestycyjne, jednak – jak mówi Michał Boni, szef doradców premiera – te zmiany też będą wprowadzane stopniowo. Czynnikiem zachęcającym do większego inwestowania w III filar OFE ma być wprowadzenie ulg podatkowych. W zamierzeniu rządu ma to zapewnić funduszom dodatkowy dopływ pieniądza. Docelowo może to zwiększyć naszą składkę emerytalną składkę o 4 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.