Autopromocja

Marcin Piasecki: Rząd Tuska czeka bunt elit i niasłabnące poparcie mas

Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnego
Marcin Piasecki, zastępca redaktora naczelnegoDGP
4 stycznia 2011

Zmiany w OFE nie były PR-owskim mistrzostwem. Gołym okiem widać było, że projekt rodzi się w bólach.

W Polsce zaczął funkcjonować pewien mit dotyczący PR-owskiego mistrzostwa gabinetu Donalda Tuska. Niekoniecznie mający odzwierciedlenie w rzeczywistości. Bo czy słyszane zewsząd opinie o zręcznym rozegraniu przez rząd kwestii OFE to aby do końca prawda? Nie chodzi tu wyłącznie o końcowy plan zmian w systemie emerytalnym. Tylko o to, w jaki sposób do tego dochodzono. Naprawdę trudno tu znaleźć ślady precyzyjnej strategii.

Przecież nawet dla średnio zainteresowanych było widoczne, że cały projekt rodzi się w gigantycznych bólach. Pierwszy pomysł na zmiany w OFE pojawił się półtora roku temu. I przez ten czas go maglowano. Przy okazji w rządzie ujawniły się głębokie podziały. Nie było jasne, kto tym wszystkim ma się zajmować. Nie było wiadomo, kto ma rację. Swoje koncepcje przedstawiali minister finansów i pracy, minister Michał Boni, dokładała się jeszcze Rada Gospodarcza. Premier zmieniał zdanie. A na koniec już ewidentnie wyszło na jaw, że w tym wszystkim nie tyle chodzi o usprawnienie i wzmocnienie efektywności systemu emerytalnego, ile o poprawę wskaźników dotyczących finansów publicznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.