Wewnętrznie jestem przekonany, że pan generał był w kabinie, bo świadczą o tym jeszcze inne dowody. Natomiast w tej chwili pewne wątpliwości się tworzą - powiedział na antenie RMF FM były akredytowany przy MAK Edmund Klich.
Publikacja: 17 stycznia 2012, 11:00 Aktualizacja: 17 stycznia 2012, 14:45
Klich podkreślał również, że głos gen. Błasika rozpoznali polscy śledczy. - (...) przecież Rosjanie nie znali ani głosu generała Błasika, ani nie było tam specjalisty, który by tak rozpoznał język polski. To byli polscy specjaliści - mówił Klich. - Są trzy stenogramy i ten stenogram ostatni właściwie jest najuboższy, jeśli chodzi o ustalenia i rozpoznanie głosów w kabinie. W związku z tym ja nie wiem, gdzie w końcu jest prawda. Jest za dużo wątpliwości - kontynuował.
Klich zapytany czy raport MAK można dziś wyrzucić do koszta, stwierdził, że nie. -Jest wiele wątpliwości. (...) Powinno się apelować, żeby Rosjanie przedstawili dowody, na podstawie których uznali, że generał Błasik był w kabinie. Nie wiem, czy to nie zostało przekazane, czy te dowody rosyjskie są tak słabe, że nie przekonują naszej prokuratury - mówił Edmund Klich.
Mimo rozbieżności jakie powstały po badaniu czarnych skrzynek przez krakowskich biegłych, Klich twierdzi, że polskie śledztwo w tej sprawie absolutnie nie powinno być wznawiane. - Ja uważam, że sprawa badania jest rozdzielona od badania prokuratorskiego, od śledztwa prokuratorskiego i jak wiemy z doświadczenia, zawsze badanie, nawet przy wypadku Concorda, które trwało około roku, badanie wypadku, a badanie prokuratorskie zakończyło się chyba dopiero w ubiegłym roku. Trwało 10 lat. Więc to jest całkiem inny proces dowodowy.
Były akredytowany przy MAK podtrzymuje również swoją tezę o przyczynie katastrofy prezydenckiego tupolewa.
1: uzurpator z IP: 184.105.237.* (2012-01-17 11:51)
Boze, co za bezczelny czlowiek. Jakby mu prawda w tepy pusty łeb przyłozyła to i tak by jej nie przyznał.
2: bosy1950 z IP: 81.190.78.* (2012-01-17 12:37)
Ten Klich to gada jakby był po klichu, przepraszam, po kielichu.Wg informacji z Moskwy /MAK/ to śp.Generał jeszcze "siedział za sterami i był pijany".Od początku wiedziałem , że ten Klich to moskiewski wyrobnik.
3: dzidek z IP: 78.88.208.* (2012-01-17 14:56)
Skoro p.Klich był w kabinie samolotu i twierdzi że widział gen.Błasika w kabinie pilotów, to to musi być prawda !! Rosyjska, bo rosyjska ale prawda.
Zastanawia mnie tylko jakim cudem p. Klich, jako jedyny naoczny świadek, ocalał z tej katastrofy ?
4: fachowiec z IP: 87.205.38.* (2012-01-17 15:12)
Klich ma takie samo przekonanie jak Rosjanie - czyżby Klich miał pranie mózgu w Rosji.Jak taki człowiek może być wiarygodny. Raport Milera też opiera się na przekonaniach, bowiem jak można zbadać przyczyny katastrofy jeżeli nie badało się wraku samolotu, oryginałów czarnych skrzynek, nie uczestniczyło w sekcji zwłok itp, tylko w większości opierało się na opiniach Rosyjskich tzw. ekspertów.
5: *^* z IP: 81.219.114.* (2012-01-17 15:48)
Niestety - wszyscy zapominają , jak krytyczne oceny wystawili Błasikowi koledzy kpt Protasiuka . Był arogancki - gdy leciał samolotem , prawie zawsze odsyłał drugiego pilota do tyłu i sam praktycznie rządził. Niestety to może być prawda - bo nadal nie rozpoznano pozostałych 7 ( z !% ) osób , które przebywały w kokpicie (!)

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.