Ostre słowa byłego prezydenta. Komorowski uderza w Zełenskiego

Komorowski powiedział, z jakiej upolowanej zdobyczy jest najbardziej dumny. "Z dubletu do kaczorów"
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych honorowego miana „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce silne reakcje polityczne. Krytycznie ocenił ją były prezydent Bronisław Komorowski.Shutterstock
dzisiaj, 11:44

Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych honorowego miana „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce silne reakcje polityczne. Krytycznie ocenił ją były prezydent Bronisław Komorowski, który uznał ten krok za poważny błąd, mogący negatywnie wpłynąć na postrzeganie Ukrainy przez polską opinię publiczną. Jednocześnie odniósł się do działań Karola Nawrockiego, który domaga się odebrania ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego.

Spór dotyczy Samodzielnego Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, funkcjonującego w strukturach Sił Operacji Specjalnych Ukrainy. Jednostka otrzymała honorowe miano „Bohaterów UPA”, co w Polsce wywołało natychmiastową debatę ze względu na historyczne znaczenie Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Dla wielu Ukraińców UPA pozostaje symbolem walki o niepodległość przeciwko Związkowi Sowieckiemu i III Rzeszy. W Polsce organizacja ta kojarzona jest przede wszystkim ze zbrodniami dokonanymi na ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Szczególnie bolesnym elementem wspólnej historii pozostaje rzeź wołyńska, podczas której zamordowano dziesiątki tysięcy Polaków zamieszkujących Wołyń oraz Małopolskę Wschodnią.

Choć od rosyjskiej inwazji na Ukrainę relacje między Warszawą a Kijowem osiągnęły niespotykany wcześniej poziom współpracy politycznej, wojskowej i społecznej, kwestie historyczne regularnie powracają do debaty publicznej po obu stronach granicy.

Kapituła Orderu Orła Białego zajęła się sprawą

Kontrowersje wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego zbiegły się z inicjatywą Karola Nawrockiego dotyczącą odebrania ukraińskiemu prezydentowi Orderu Orła Białego. Najwyższe polskie odznaczenie państwowe zostało przyznane Zełenskiemu za wkład w rozwój współpracy polsko-ukraińskiej oraz walkę o wolność Ukrainy po rosyjskiej agresji.

W poniedziałek sprawą zajmowała się Kapituła Orderu Orła Białego. Organ ten przygotował opinię dla prezydenta, który podejmie ostateczną decyzję. Treść rekomendacji nie została ujawniona.

Sam fakt skierowania sprawy do Kapituły pokazuje jednak skalę politycznych emocji, jakie wywołała decyzja władz Ukrainy. W debacie publicznej pojawiły się zarówno głosy domagające się zdecydowanej reakcji Warszawy, jak i opinie wskazujące, że konflikt historyczny nie powinien osłabiać strategicznego partnerstwa obu państw.

Bronisław Komorowski nie szczędził krytyki

Do sprawy odniósł się były prezydent Bronisław Komorowski podczas programu „Pytanie dnia” w TVP Info. Ocenił, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego była błędem politycznym.

„To była strasznie głupia decyzja Wołodymyra Zełenskiego. Nie powinien zrażać polskiej opinii publicznej” – stwierdził były prezydent.

Zdaniem Bronisława Komorowskiego ukraińskie władze powinny brać pod uwagę historyczną wrażliwość Polaków, szczególnie w okresie, gdy Ukraina nadal korzysta z szerokiego wsparcia politycznego, militarnego i humanitarnego ze strony Polski.

Słowa byłego prezydenta wpisują się w coraz częściej pojawiające się w polskiej debacie przekonanie, że pojednanie historyczne wymaga nie tylko współpracy politycznej, lecz także jednoznacznego potępienia zbrodni popełnionych na Wołyniu.

Krytyczna ocena inicjatywy Karola Nawrockiego

Bronisław Komorowski odniósł się również do działań Karola Nawrockiego. Jego zdaniem propozycja odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego nie uzyskała oczekiwanego poparcia.

„Wydaje się, że prezydentowi nie poszło z kapitułą tak, jak tego chciał. Kapituła nie poparła zdaje się jego pomysłu” – ocenił.

Były prezydent stwierdził również, że radykalne postulaty pojawiające się wokół tej sprawy mogą być próbą zdobywania poparcia środowisk narodowych i skrajnie nacjonalistycznych.

Jednocześnie podkreślił, że niezależnie od politycznych sporów do Ukrainy dotarł już jasny sygnał płynący z Polski. W jego ocenie polska scena polityczna pozostaje zgodna w kwestii potrzeby jednoznacznej oceny zbrodni wołyńskiej i konieczności jej potępienia.

Historia nadal wpływa na relacje Warszawy i Kijowa

Ostatnie miesiące przyniosły pewne postępy w dialogu historycznym między Polską a Ukrainą. Strona ukraińska zgodziła się na wznowienie części prac ekshumacyjnych dotyczących polskich ofiar zbrodni wołyńskiej. Temat ten pozostaje jednym z najważniejszych punktów w relacjach obu państw.

Jednocześnie kolejne decyzje dotyczące upamiętniania UPA pokazują, że interpretacja wydarzeń z okresu II wojny światowej nadal dzieli Polaków i Ukraińców. Dla Kijowa jest to element budowania własnej narracji narodowej. W Polsce takie działania często odbierane są jako pomijanie odpowiedzialności za masowe zbrodnie popełnione na ludności cywilnej.

Spór wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego pokazuje, że nawet w czasie ścisłej współpracy politycznej i wojskowej kwestie historyczne pozostają jednym z najtrudniejszych wyzwań w relacjach polsko-ukraińskich.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.