Ekspertka podkreśla, że w spółkach prawa handlowego możliwe jest, aby obowiązywały wadliwe uchwały do momentu wypowiedzenia się na ich temat sądu.

Reklama

Obecność Bartłomieja Misiewicza w Radzie Nadzorczej PGZ stała się możliwa dzięki zmianie w statucie, która nastąpiła 31 sierpnia. Tego dnia zniknął zapis mówiący o tym, że członek Rady Nadzorczej musi spełniać wymogi określone w rozporządzeniu Ministra Skarbu, czyli mieć wyższe wykształcenie i zdany egzamin na członka Rady. Zaraz po zmianie statutu stanowisko w zarządzie spółki objął rzecznik ministra obrony narodowej, choć nie ma wyższego wykształcenia i ukończonego specjalnego kursu.