Autopromocja

NIK: Decyzja o e-TOLL trafna, ale system powinien ruszyć szybciej

E-toll
Shutterstock
7 września 2022

Według szacunków Najwyższej Izby Kontroli ponad dwuletnie opóźnienie nowego systemu poboru opłat e-TOLL spowodowało obniżenie potencjalnych wpływów do Krajowego Funduszu Drogowego o ponad 573 mln zł. To wynika z nierozszerzenia w 2019 r. sieci płatnych dróg o ok. 1050 km. W dodatku, jak przypomina NIK w raporcie na temat wdrażania nowego systemu, w początkowym okresie e-TOLL nie zapewniał poboru opłat za przejazd pojazdów lekkich autostradą, uiszczania opłaty elektronicznej przy użyciu kart flotowych oraz możliwości korzystania z EETS, czyli usługi umożliwiającej pobór opłat na terenie Unii Europejskiej przy użyciu jednego urządzenia zainstalowanego w pojeździe.

„Kłopoty z niezapewnieniem właściwego poziomu usług przez system e-TOLL spowodowały dwukrotne przedłużenie funkcjonowania poprzedniego systemu viaTOLL. Przez trzy miesiące oba systemy funkcjonowały jednocześnie. W konsekwencji Skarb Państwa pokrył dodatkowe koszty działania viaTOLL w szacunkowej kwocie 73,6 mln zł. Plusem w tej sytuacji było to, że utrzymana została ciągłość opłat” – czytamy w raporcie izby.

W ocenie NIK mimo opóźnienia i strat decyzje o zastąpieniu starego, opartego na komunikacji mikrofalowej systemu viaTOLL nowym systemem, wykorzystującym technologię satelitarnego pozycjonowania pojazdów – należy ocenić pozytywnie. Przede wszystkim zapewnił on łatwe i tanie rozszerzanie sieci dróg podlegających opłacie elektronicznej, bez konieczności budowy i utrzymywania bramownic, usprawnił wprowadzanie zmian w taryfikatorze opłat oraz zwiększył przepustowość na autostradach płatnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.