Szef Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz nazwał „idiotami” policjantów, którzy interweniowali w jego mieszkaniu po serii fałszywych alarmów. Ta obraza nie pozostała bez reakcji szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Między panami doszło do stanowczej wymiany zdań w mediach społecznościowych.
Do ostrej wymiany zdań w mediach społecznościowych doszło między naczelnym Telewizji Republika Tomaszem Sakiewiczem a szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim. Sakiewicz ujawnił w piątek szczegóły związane z wejście funkcjonariuszy do jego mieszkania podczas interwencji do jakiej doszło po zgłoszeniu do służb fałszywego alarmu.
Sakiewicz obraża policjantów, Kierwiński reaguje
Szef Republiki zdradził we wpisie na platformie X, że funkcjonariusze wezwali na przesłuchanie jego asystentkę. Nie to było jednak powodem, dla którego Sakiewicz obraził policjantów. Szef Republiki zarzucił funkcjonariuszom, że mieli pretensje do jego asystentki, która nie okazała im dowodu osobistego, gdy była kuta kajdankami. W niewybrednych słowach szef Telewizji Republika ocenił te działania. W jego ocenie zaraz wrócą dowcipy o milicjantach, bo, jak napisał, nawet komuniści nie byli takimi idiotami.
Ten wpis nie mógł pozostać bez odpowiedzi ministra spraw wewnętrznych i administracji, czyli resortu, który nad policją sprawuje nadzór. Marcin Kierwiński stanowczo odpowiedział.
- Czy Pan Kaczyński zamierza nadal zasłaniać oczy i uszy, gdy szef ich radiowęzła obraża funkcjonariuszy policji? Gdzie się podziało „murem za polskim mundurem”? No, gdzie??? - zapytał retorycznie Kierwiński również za pośrednictwem X.
Policja składa zawiadomienie do prokuratury
Przypomnijmy, wcześniej policja złożyła zawiadomienie do prokuratury o ochronę dóbr osobistych. Sprawa związana jest z ujawnieniem przez Republikę personaliów funkcjonariusza, który rzekomo miał brać udział w akcji w mieszkaniu Sakiewicza.
W połowie maja służby wkroczyły do mieszkania naczelnego Republiki, po tym jak otrzymały, jak później się okazało, fałszywy alarm dotyczący zagrożenia zdrowia i życia nieletniego. To wówczas miało dojść do zakucia w kajdanki asystentki Sakiewicza.
Sprawa fałszywych alarmów jest wciąż bada i wyjaśniania. Jak pod koniec maja poinformował szef MSWiA, zatrzymanych zostało pięć osób, a wobec trzech zastosowany został tymczasowy areszt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu