Hiszpania walczy z gwałtownym kryzysem migracyjnym w Afryce Północnej. Podczas gdy do hiszpańskiej eksklawy Ceuta przedostały się dziesiątki tysięcy osób, państwa Europejskie reagują drastycznymi krokami – Włochy zawieszają układ z Schengen i zamykają granice, a Polska wzywa Madryt do wdrożenia twardych rozwiązań wzorem ochrony granicy z Białorusią. Z kolei Waszyngton wprost oskarża rząd Pedro Sáncheza o sprowokowanie kryzysu.
Dramat w Ceucie i fala fake newsów. Jak przemytnicy wywołali szturm?
Sytuacja w hiszpańskiej eksklawie osiągnęła punkt krytyczny. Jak poinformował prezydent Ceuty Juan Jesus Vivas, liczba osób, które przedostały się przez granicę z Marokiem, przekroczyła 50–60 tysięcy. Podczas prób przepłynięcia odcinającego granicę falochronu Tarajal śmierć poniosły co najmniej 43 osoby.
Śledztwa i relacje mediów wskazują, że za tak gwałtownym nasileniem kryzysu stoją zorganizowane siatki przemytnicze oraz masowa dezinformacja na platformach TikTok i Facebook. Po orzeczeniu Sądu Najwyższego Hiszpanii z 8 lipca, eliminującym natychmiastowe deportacje osób przybywających drogą morską, w sieci rozeszły się fałszywe wieści, jakoby „granice Ceuty zostały całkowicie otwarte”, a Madryt przyznawał obywatelstwo każdemu przybyszowi. W sieci krążyły również dezinformacyjne narracje łączące napływ z marokańskim Świętem Tronu, według których król Mohammed VI miał ułaskawić i przetransportować na granicę tysiące groźnych przestępców. W rzeczywistości z 1788 ułaskawionych osób mury więzień opuściło fizycznie zaledwie 9 skazanych.
Reakcja rządu w Madrycie: Wojsko w akcji i natychmiastowe deportacje
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez, który przybył do Ceuty, określił wydarzenia jako bezpośrednie „naruszenie integralności terytorialnej” kraju. Rząd uruchomił procedury repatriacyjne w ścisłym porozumieniu z władzami w Rabacie. Na miejsce skierowano wsparcie militarne – szefowa resortu obrony Margarita Robles poinformowała o rozmieszczeniu w miasteczku 3 tysięcy żołnierzy. Według szacunków hiszpańskiego MSW z grupy ponad 50 tys. przybyłych osób około 25 tysięcy podjęło już decyzję o dobrowolnym powrocie do Maroka.
Francja: Prezydent Macron nakazuje pilne uszczelnienie granic
Głos w sprawie dramatu w Afryce Północnej zabrał prezydent Francji Emmanuel Macron. Po konsultacjach ze współpracownikami zadecydował o natychmiastowym poleceniu szefowi MSW Laurentowi Nunezowi wzmocnienia kontroli na liczącej ponad 600 km granicy z Hiszpanią. W reakcji na polecenie pałacowe MSW uruchomiło specjalny mechanizm szybkiego reagowania (FFIR), powalający na natychmiastowe skierowanie na tereny przygraniczne dodatkowych sił policji, żandarmerii, służb celnych oraz wojska. Francuski rząd zadeklarował jednocześnie pełne wsparcie dla Hiszpanii, w tym poprzez unijną agencję Frontex. Wydarzenia wywołały też burzę na francuskiej scenie politycznej – Marine Le Pen zarzuciła rządowi w Madrycie zachęcanie do „masowej inwazji”, a Bruno Retailleau oświadczył, że Hiszpania płaci za swoją „nieodpowiedzialną politykę”.
Dania: Premierka Frederiksen zażądała zawieszenia współpracy w ramach Schengen
Bardzo twarde stanowisko zajęła premierka Danii Mette Frederiksen. Po pilnej konsultacji z szefową włoskiego rządu Giorgią Meloni oświadczyła, że Unia Europejska nie może pozwolić sobie na powtórkę z kryzysu z 2015 roku. Frederiksen zaapelowała do władz unijnych o natychmiastowe rozważenie wszelkich środków nadzwyczajnych, w tym oficjalnego zawieszenia współpracy z Hiszpanią w ramach strefy Schengen. Szefowa duńskiego rządu zapowiedziała bezkompromisowe domaganie się twardej ochrony zewnętrznych granic Wspólnoty.
Niemcy: Kanclerz Friedrich Merz wzywa do ochrony granic i popiera Madryt
Pełne wsparcie dla twardych działań rządu w Madrycie zadeklarował kanclerz Niemiec Friedrich Merz. W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych podkreślił, że ochrona zewnętrznych granic UE stanowi warunek konieczny dla zachowania bezpieczeństwa na całym koncepcie europejskim. Merz wezwał do bezwzględnego egzekwowania przepisów repatriacyjnych i powstrzymania nielegalnego przepływu ludzi.
Włochy: Żądanie odcięcia Hiszpanii i zamknięcia granic
Jedną z najbardziej stanowczych reakcji zademonstrował rząd w Rzymie. Premierka Włoch Giorgia Meloni zapowiedziała możliwość natychmiastowego przywrócenia kontroli na granicach oraz zawieszenia stosowania układu z Schengen wobec Hiszpanii, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się fali migracyjnej w głąb kontynentu.
Komisja Europejska: "Obrazy z Ceuty są nie do przyjęcia"
Do wydarzeń na granicy odniosły się najwyższe władze Unii Europejskiej. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że sytuacja w Ceucie jest nie do zaakceptowania i Unia Europejska nie spocznie w egzekwowaniu prawa granicznego. Z kolei komisarz UE ds. wewnętrznych i migracji Magnus Brunner zapewnił, że UE jest w pełnej gotowości do udzielenia Madrytowi natychmiastowego wsparcia kadrowego i operacyjnego za pośrednictwem agencji Frontex.
Stany Zjednoczone: Donald Trump ostrzega przed „inwazją” i upadkiem Zachodu
Kryzys migracyjny w Ceucie wywołał falę komentarzy po drugiej stronie Oceanu Spokojnego i stał się kluczowym punktem odniesienia dla amerykańskiej administracji. Prezydent USA Donald Trump, komentując sytuację w telewizji Fox News, przestrzegł przed konsekwencjami liberalnej polityki migracyjnej: „Zapamiętajcie ten widok; tak będzie, jeśli Demokraci wygrają wybory. To straszne. Zapamiętajcie ten widok. To będziemy my za trzy lata, jeśli zła strona wygra (...) Jeśli Demokraci wygrają, nie będziecie mieć dobrego życia!”.
W podobnym tonie wypowiedział się wiceprezydent J.D. Vance, określając nagrania z Hiszpanii jako „smutne przypomnienie konsekwencji masowej migracji oraz radykalnej lewicowej polityki globalistycznej, która umożliwiła inwazję na Zachód”. Dodał również: „Dziękować Bogu, że Donald Trump został wybrany i że granica naszego kraju nie wygląda już w ten sposób”. Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly podkreśliła, że państwa przyjmujące destrukcyjną filozofię otwartych granic ryzykują własny upadek. Sytuację skomentował także miliarder Elon Musk, pisząc o „inwazji” i ostrzegając, że niekontrolowany napływ imigrantów może doprowadzić do dewastacji budżetu Hiszpanii.
Włochy zamykają granice z Hiszpanią i zawieszają Schengen
Groźby Rzymu natychmiast przeszły w czyn formalny. Włoskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oficjalnie ogłosiło zawieszenie stosowania umowy z Schengen w relacjach z Hiszpanią oraz nakazało całkowite zamknięcie granic morskich i lotniczych dla tego kierunku. Decyzja ta zapadła podczas nadzwyczajnego posiedzenia Komitetu ds. Analizy Imigracji i Bezpieczeństwa Granic pod przewodnictwem szefa MSW Matteo Piantedosiego. Ponadto Rzym porozumiał się z Paryżem – po rozmowach z francuskim ministrem Laurentem Nunezem podjęto decyzję o prewencyjnym uszczelnieniu i wzmocnieniu patroli na lądowej granicy włosko-francuskiej.
Tymczasem hiszpański resort spraw wewnętrznych zaktualizował dane dotyczące samych powrotów z eksklawy: z szacowanej grupy 50–60 tysięcy osób, które wdarły się do Ceuty, około 37,5 tysiąca zostało już przetransportowanych lub powróciło dobrowolnie do Maroka.
Bruksela uspokaja: Migranci z Ceuty nie trafią do Europy Kontynentalnej
W reakcji na rosnącą panikę w stolicach państw członkowskich głos ponownie zabrały władze unijne. Unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji Magnus Brunner wydał oświadczenie, w którym stanowczo uspokaja, że migranci przebywający w Ceucie nie mają prawnych ani fizycznych możliwości przedostania się do Europy kontynentalnej. Brunner przypomniał, że kodeks graniczny Schengen traktuje hiszpańskie enklawy w Afryce Północnej (Ceutę i Melillę) jako granice zewnętrzne Unii. Mimo że mieszkańcy przygranicznych prowincji Maroka mogli w pewnych warunkach wjeżdżać do enklawy bez wizy, przepis ten nie daje im prawa do opuszczenia eksklawy w kierunku Europy.
Wszyscy opuszczający Ceutę podlegają ścisłym kontrolom, a ponieważ Maroko znajduje się na liście bezpiecznych krajów pochodzenia, napływający migranci będą sukcesywnie odsyłani. Stanowisko to poparł przewodniczący Rady Europejskiej António Costa, chwaląc Hiszpanię i Maroko za sprawną współpracę przy masowych deportacjach. Do zachowania szczelności granic zewnętrznych UE i wsparcia Madrytu dołączyły również oficjalnie Holandia oraz Belgia.
Polska reaguje: Premier Tusk wzywa Madryt do wdrożenia polskiego wzorca ochrony granic
Głos w sprawie kryzysu zabrał również premier Polski Donald Tusk. W oficjalnym wpisie na platformie X polski szef rządu podkreślił, że przetrwanie strefy Schengen zależy od determinacji państw członkowskich w powstrzymywaniu nielegalnej migracji. Tusk postawił Polsce rolę wzoru do naśladowania w kwestii bezpieczeństwa granic:
„Polska zaostrzyła prawo azylowe, procedury na granicach i zbudowała skuteczne zapory na granicy z Białorusią, która jest wschodnią granicą Unii. Zainwestowaliśmy miliardy euro i zaangażowaliśmy tysiące żołnierzy, policjantów i strażników granicznych. Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać” – napisał premier.
Ostre oskarżenia z Waszyngtonu: Departament Stanu obwinia rząd Sáncheza
Kryzys w Ceucie wywołał ostry zgrzyt dyplomatyczny na linii Waszyngton–Madryt. Amerykański Departament Stanu opublikował oświadczenie, w którym wprawdzie wyraził solidarność z narodem hiszpańskim i Europejczykami, ale jednocześnie otwartym tekstem oskarżył hiszpański rząd o wywołanie chaosu. Według amerykańskiego resortu dyplomacji, szturm na Ceutę jest „bezpośrednim skutkiem celowych działań rządu Hiszpanii, zmierzających do umożliwienia i ułatwienia masowej nielegalnej migracji do Europy”. Amerykańska administracja zapowiedziała, że rozważa podjęcie kroki zabezpieczających obywateli USA oraz zaoferowała wsparcie sojusznikom w Europie, którzy zdecydują się na bardziej rygorystyczną politykę graniczną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu