I Prezes Sądu Najwyższego zabrał głos ws. stanowiska Krajowej Rady Sądownictwa dotyczącej wręczenia aktów nominacji dla ponad 200 asesorów sądowych. Zdaniem Zbigniewa Kapińskiego KRS zwiększa zależność personalnej obsady wymiaru sprawiedliwości od władzy politycznej. O co chodzi? W ocenie KRS nominacje wręczone przez prezydenta Karola Nawrockiego są nieskuteczne, bo brakuje kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.
Prezydent Nawrocki zdecydował o powołaniu 211 asesorów sądów rejonowych i 18 asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych. Jednak w ocenie Krajowej Rady Sądownictwa nominacje te są nieskuteczne, bo brakuje kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.
Spór o podpis premiera może zaważyć na przyszłość ponad 200 osób
Na początku lipca minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek zaapelował o „pilne zaproszenie” do Pałacu Prezydenckiego oraz umożliwienie rozpoczęcia służby „ponad 200 młodym prawnikom, którzy z sukcesem zdali egzamin sędziowski”.
Do apelu odniósł się prezydent, wręczając akty nominacji na początku ubiegłego tygodnia. Jednak droga orzekania dla młodych sędziów może okazać się jeszcze bardziej wyboista, niż mogli przypuszczać. W swoim stanowisku KRS powołała się bowiem na art. 144 ust. 3 Konstytucji RP, który jasno mówi, że akty urzędowe prezydenta niewymienione w katalogu jego prerogatyw wymagają kontrasygnaty premiera.
Przypomnijmy, Trybunał Konstytucyjny 25 czerwca br. orzekł, że wymóg kontrasygnaty szefa rządu dla skuteczności mianowania przez prezydenta asesorów sądowych, a także obsady niektórych stanowisk w Sądzie Najwyższym, np. przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego SN lub sędziego kierującego pracami SN, jest niekonstytucyjny.
Trybunał przyznał, że konstytucja wprost wymienia te akty urzędowe prezydenta, które nie wymagają kontrasygnaty. Ale - jak zastrzegł - katalog ten „nie może być odczytywany wyłącznie literalnie”. „Obok prerogatyw wprost wymienionych w tym przepisie istnieje kategoria czynności pochodnych, funkcjonalnie niezbędnych do wykonania prerogatywy zasadniczej” - uznał TK. Jako przykład takiej czynności TK wskazał właśnie kwestię nominacji asesorskich, które miałyby być związane zasadniczą prerogatywą niewymagających kontrasygnaty powołań sędziów.
I Prezes Sądu Najwyższego zabrał głos po stanowisku KRS
W sprawie nowo powołanych asesorów głos zabrał także I Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. W jego ocenie asesor sądowy jest „niezwisły i korzysta z ustawowej ochrony przed usunięciem ze stanowiska”. Nie przysługuje mu, natomiast taka sama zasada nieusuwalności, jaka przysługuje sędziemu na podstawie przepisu Konstytucji. Kapiński podkreślił, że stosunek służbowy asesora jest czasowy, a jego nieusuwalność wynika z ustawy, a nie z Konstytucji.
„Skoro więc prezes rady ministrów nie uczestniczy w procesie powoływania sędziów korzystających z pełnej, konstytucyjnej gwarancji nieusuwalności, nie ma racjonalnego powodu, alby od jego politycznej decyzji uzależniać mianowanie asesorów” – zaznaczył I Prezes SN.
Kapiński podkreślił również, że stanowisko KRS jest dla niego niezrozumiałe. Tym bardziej, jak podkreślił, że „w uroczystości w Pałacu Prezydenckim uczestniczył również przewodniczący KRS, który wręczał asesorom łańcuchy sędziowskie, zakupione ze środków Rady”. W ocenie I prezesa SN nie można uczestniczyć publicznie w uroczystości, a potem również publicznie podważać skutki prawne, które ustawa wprost wiąże z ich wręczeniem.
Zbigniew Kapiński ocenił, że stanowisko KRS wiąże ją w spór polityczny, a przyjęcie stanowiska, które Rada przedstawiła, oznaczałoby, że premier może decydować, czy i kiedy osoba wskazana przez Radę i nominowana przez prezydenta rozpocznie wykonywanie obowiązków orzeczniczych. Co, jak wskazał prezes SN, oznaczałoby, że „premier mógłby bezterminowo blokować mianowania bez konieczności przedstawiania powodów i bez zapewnienia skutecznej kontroli takiej decyzji”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu