Jeżeli Hillary Clinton zostanie prezydentem, uwieńczy to długą drogę emancypacji kobiet w amerykańskiej polityce. Ale będzie też miało niebagatelne znaczenie w polityce międzynarodowej.
Priorities USA, największy super PAC (Komitet Akcji Politycznej – stowarzyszenie agitujące za kandydatem, ale niezwiązane z jego sztabem) sprzyjający Clinton, przerzucił w ostatnich dniach część środków na wsparcie czterech kandydatek w wyścigach o miejsce w Senacie.
W Nevadzie o schedę po odchodzącym szefie demokratycznej mniejszości Harrym Reidzie walczy była prokurator generalna stanu Catherine Cortez Masto. Jeśli wygra, będzie pierwszą Latynoską w tej izbie Kongresu. W New Hampshire urzędującą republikańską senator Kelly Ayote próbuje obalić popularna gubernator Maggie Hassan. W Pensylwanii i Północnej Karolinie dwóch prawicowych senatorów chcą zdetronizować Katie McGinty i Deborah Ross.