Koniec jednego z najgłośniejszych i najbardziej medialnych procesów w Norwegii. Sąd w Oslo wydał wyrok w sprawie Mariusa Borga Hoeiby’ego, syna księżnej Mette-Marit, żony następcy tronu. Mężczyzna został uznany za winnego m.in. znęcania się nad byłą partnerką oraz zgwałcenia dwóch innych kobiet.
Sprawa, która wstrząsnęła całą Norwegią dobiegła końca. Sąd w Oslo zdecydował w sprawie Mariusa Borga Hoeiby’ego. 29-letni syn księżnej Norwegii Mette-Marit został skazany na cztery lata więzienia.
Bezprecedensowy wyrok sądu w Norwegii
Sąd uznał, że Hoeiby dopuścił się dwóch gwałtów, znęcania się nad byłą partnerką Norą Haukland, przemocy wobec jednej z innych skarżących kobiet, gróźb, uporczywego lub bezwzględnego zachowania oraz naruszeń prawa o ruchu drogowym.
29-latek został oczyszczony z czterech punktów aktu oskarżenia, w tym dwóch zarzutów dotyczących przestępstw seksualnych.
Poza karą pozbawienia wolności sąd orzekł wobec mężczyzny dwuletni zakaz kontaktu z jedną ze skarżących kobiet oraz zasądził odszkodowania od Hoeiby’ego na rzecz czterech kobiet. Nora Haukland ma otrzymać 100 tys. koron (ok. 38,3 tys. zł), a trzem innym kobietom sąd przyznał 230 tys., 200 tys. i 110 tys. koron (odpowiednio ok. 88 tys., 76 tys. i 42 tys. zł).
Sąd ogłosił wyrok pod nieobecność oskarżonego. Nie pojawił się on na sali rozpraw z powodu choroby i wysłuchał orzeczenia zdalnie.
Proces syna norweskiej księżnej rozpoczął się 3 lutego i trwał do 19 marca. Prokuratura domagała się siedmiu lat i siedmiu miesięcy pozbawienia wolności. Obrona wnosiła o uniewinnienie od najpoważniejszych zarzutów, w tym czterech zarzutów gwałtu; za czyny, do których Hoeiby przyznał się w całości lub częściowo, proponowała karę półtora roku pozbawienia wolności.
Ogłaszając wyrok, sędzia podkreślił, że w sprawach karnych obowiązuje zasada, by każdą rozsądną wątpliwość interpretować na korzyść oskarżonego. Jeśli istnieje realistyczna możliwość, że oskarżony jest niewinny, sąd ma obowiązek go uniewinnić - dodał.
Skazany jest najstarszym synem księżnej koronnej Mette-Marit z jednego z jej poprzednich związków jeszcze sprzed małżeństwa z następcą tronu, księciem Haakonem.
Marius nie ma tytułu królewskiego, nie należy do dworu królewskiego i nie pełnił oficjalnych funkcji.
Jeden z najgłośniejszych procesów w historii Norwegii
Akt oskarżenia obejmuje 40 czynów, do których miało dojść w latach 2018-2024. Najpoważniejsze zarzuty dotyczą czterech gwałtów. Hoeiby jest też oskarżony o przemoc psychiczną i fizyczną wobec byłej partnerki, wielokrotne naruszanie sądowych zakazów kontaktu, uszkodzenie mienia oraz udział w handlu narkotykami. Prokuratura zażądała dla mężczyzny siedmiu lat i siedmiu miesięcy więzienia, choć przy skazaniu za najpoważniejsze czyny maksymalna kara mogła wynieść nawet 16 lat pozbawienia wolności.
W procesie przesłuchano ponad 70 świadków, a materiał dowodowy obejmował m.in. 830 stron wiadomości i ponad 10 tys. stron dokumentów. W sądzie zeznawali celebryci i przedstawiciele mediów: redaktor magazynu „Subjekt” Danby Choi, aktorka Mia Gundersen oraz jedna z najpopularniejszych norweskich influencerek Sophie Elise.
Proces przyciągnął wyjątkową uwagę mediów z całego świata. Sąd udzielił akredytacji ponad 200 dziennikarzom. Choć Hoeiby formalnie nie jest członkiem rodziny panującej, jego sprawa uderzyła w norweską monarchię, przeżywającą kryzys wizerunkowy. Na początku roku ujawnione zostały bliskie kontakty księżnej Mette-Marit z amerykańskim przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, a starsza córka króla Haralda V, księżniczka Maertha i jej podający się za szamana mąż Durek od lat wywołują kontrowersje i skandale obyczajowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu