Lekarzom nowy pomysł rządu może się nie spodobać. Premier Donald Tusk złożył we wtorek deklarację ws. kontroli zarobków medyków. Jak wskazał, zostanie przyjęte ustawa, która da AOTMiT narzędzie do zbierania informacji o wynagrodzeniach.
Jasna deklaracja Tuska to pokłosie afery z 28-letnim lekarzem ze szpitala Południowego, który w ubiegłym roku miał zarobić niebotyczną kwotę 1,6 mln zł. Premier, przed posiedzeniem rządu, odniósł się do informacji medialnych o byłym już członku KO i lekarzu bez specjalizacji.
Niepokojące doniesienia o bajońskich zarobkach
- Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających prawie dwóch milionów złotych lekarzy bez specjalizacji, to jest coś niepokojącego. Problem polega na tym, że w dotychczasowym systemie Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie miały możliwości nie tylko kontrolowania, ale uzyskania wiedzy, kto ile zarabia w danej jednostce, w szpitalu. Wszystkie te dane są anonimizowane i nie mamy w to wglądu - powiedział premier przed posiedzeniem rządu.
Donald Tusk zaznaczył, że także w interesie lekarzy jest, żeby rząd miał dostęp do „rzetelnej informacji, jak wyglądają zarobki w poszczególnych jednostkach”. Premier powiedział, że chodzi o możliwość rzetelnej wyceny procedur i udział zarobków lekarzy w danej procedurze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu