Przykra prawda Trumpa, o której trzeba myśleć już dziś: Sojusz z USA nie jest dany raz na zawsze

Zbigniew Parafianowicz
Zbigniew ParafianowiczDGP / Wojtek Gorski
8 listopada 2016

Michael Flynn, emerytowany generał i spadochroniarz – to doświadczony żołnierz i patriota. Przez wiele lat piastował wysokie stanowiska w wojskowych służbach specjalnych USA. Dziś jest jednym z kandydatów obozu Donalda Trumpa na szefa Pentagonu. Wcześniej rozpatrywano go jako potencjalnego wiceprezydenta u boku republikanina. Ten sam Flynn w ubiegłym roku był gościem specjalnym na obchodach 10. rocznicy tuby propagandowej Kremla – telewizji Russia Today. Siedział obok Władimira Putina.

Po drugiej stronie barykady jest niejaki John Podesta. Szef kampanii Hillary Clinton i zarazem były doradca prezydentów Billa Clintona i Baracka Obamy. Ten sam John Podesta prowadzi razem z bratem Tonym (skrabnikiem Hillary) firmę lobbingową – Podesta Group (PG). Przyjęła ona prawie milion dolarów od think tanku European Center for Modern Ukraine, który reprezentował interesy Wiktora Janukowycza. PG zarabiała również na lobbowaniu w USA interesów rosyjskiego Sbierbanku. Ta współpraca miała miejsce już po aneksji Krymu i nałożeniu na Rosję sankcji. Kluczową rolę – oprócz Podesty – odegrali w niej Stephen Rademaker i David Adams, byli wysocy rangą dyplomaci Departamentu Stanu. Powtórzmy to jeszcze raz: byli wysocy rangą dyplomaci i pracownicy administracji prezydenta współpracowali z bankiem, który – jak pisze brytyjski „Observer” – obsługuje fortunę Putina i zabezpiecza finansowo operacje wywiadu Federacji Rosyjskiej (zresztą wielu pracowników Sbierbanku to byli oficerowie Służby Wywiadu Zagranicznego – SVR, i Federalnej Służby Bezpieczeństwa – FSB).

Zarówno generał Flynn, jak i bracia Podesta to osoby z pierwszej ligi. Ludzie, którzy lada chwila wejdą do amerykańskiej administracji. Będą podejmowali decyzje o znaczeniu egzystencjalnym dla krajów uzależniających swoją politykę bezpieczeństwa od USA. Ich sentyment do Russia Today czy interesy z bankiem Władimira Putina mogą być oczywiście niewinnym dorabianiem do emerytury. Warto jednak je wziąć pod uwagę. I nieco bardziej przychylnym okiem spojrzeć na niecenzuralne, lecz zdaje się do pewnego stopnia zupełnie trafne tezy, które w nielegalnie nagranej rozmowie z Jackiem Rostowskim formułował Radosław Sikorski. Po 25 latach od upadku komunizmu i po przełomowych wyborach w USA warto zdać sobie sprawę, że polski sojusz z Ameryką nie będzie trwał wiecznie. Warto też zadać sobie pytanie, jak zapewnić bezpieczeństwo narodowe w razie jego erozji .

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.