Prezydent Lech Kaczyński powiedział w poniedziałek, że niepokoją go "wypowiedzi w Polsce" świadczące o sile funkcjonującego w naszym kraju "prorosyjskiego lobby".

Lech Kaczyński zaznaczył, że stwierdzenie ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa, że niedzielny incydent na pograniczu Gruzji i Osetii Płd. był prowokacją, nie jest zaskoczeniem.

"Mnie niepokoją wypowiedzi w Polsce, które wskazują na siłę czegoś, co bym określił jako prorosyjskie lobby w naszym kraju. To jest rzeczywiście niepokojące. Bo to, że Rosjanie będą twierdzili, że to jest prowokacja, jest to oczywiste" - mówił prezydent na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Lech Kaczyński podkreślał wcześniej, że dla niego jest "jasne", że strona rosyjska nie przyzna się do ostrzelania w niedzielę z terytorium Osetii Południowej kolumny samochodowej z prezydentami Polski i Gruzji.