Brexit: Wspólnota Europejska kurczyła się już wcześniej

brexit
brexitShutterStock
22 czerwca 2016

Jeśli czwartkowe referendum zakończy się sukcesem eurosceptyków, nie będzie to pierwszy plebiscyt skutkujący zmniejszeniem terytorium Wspólnoty Europejskiej. Brytyjskie głosowanie rozstrzygnie o losach państwa o powierzchni 241 tys. km kw. Trzy poprzednie decydowały o dziesięciokrotnie większym obszarze.

Gdy w 1952 r. powstawała Europejska Wspólnota Węgla i Stali, która po latach wyewoluowała w Europejską Wspólnotę Gospodarczą, a następnie w UE, integralną częścią Francji była północna Algieria, a konkretnie trzy departamenty – Algier, Konstantyna i Oran. Ich status nie różnił się od statusu Korsyki, Marsylii czy Paryża. Sprzeciw arabskiej ludności wobec kolonizacji i francuskich osadników doprowadził do wojny, która po siedmiu latach zmusiła Francję do przyznania kolonii niepodległości.

W lipcu 1962 r. zorganizowano referendum, w którym 99,7 proc. Algierczyków poparło niezależność. Członkostwo w EWG nie było oczywiście przedmiotem plebiscytu, ale nowe państwo nie mogło automatycznie stać się członkiem Wspólnoty. Także obecnie stanowisko Brukseli – wypracowane przed referendum niepodległościowym w Szkocji z 2014 r. – jest takie, że nowo powstałe państwa musiałyby od nowa negocjować warunki akcesji. Algieria nawet teoretycznie nie mogłaby aplikować o akcesję, bo nie spełnia kryterium geograficznego – nie leży w Europie.

Nieco inaczej wyglądał przypadek Grenlandii, która w 1973 r. weszła do EWG jako integralna część Danii. Sześć lat później największa wyspa świata otrzymała jednak od Kopenhagi szeroką autonomię. A ponieważ na wyspie panowały zdecydowanie eurosceptyczne nastroje (gdy w 1972 r. Dania przeprowadzała referendum akcesyjne, 70 proc. Grenlandczyków głosowało przeciwko), lokalne władze wywodzące się z niechętnej EWG partii Siumut (Naprzód) rozpisały plebiscyt w sprawie wyjścia ze Wspólnoty.

Mieszkańcy wyspy poszli do urn w 1982 r. Przeciwnicy Brukseli, obawiający się, że europejskie kutry przetrzebią grenlandzkie łowiska, wygrali większością 1,4 tys. głosów. Efektem głosowania były dwuletnie negocjacje zasad określających relacje między Grenlandią i Wspólnotą Europejską. Z początkiem 1985 r. wyspa przestała wchodzić w skład EWG. Grenlandczycy jako poddani duńscy pozostają obywatelami UE, ale nie głosują w wyborach do Parlamentu Europejskiego, mogą wprowadzać własne cła, o ile nie będą one miały charakteru dyskryminacyjnego, zaś prawo wspólnotowe dotyczy ich jedynie w nieznacznym stopniu.

Ostatnim przypadkiem opuszczenia UE była niewielka karaibska wysepka Saint-Barthélemy. Ulubione miejsce wczasów rosyjskich oligarchów i gwiazd rocka przez lata było częścią Gwadelupy, będącej departamentem zamorskim Francji. Mieszkańcy Saint-Barthélemy nie czuli się jednak związani z oddaloną o 200 km Gwadelupą. Chcieli też w większym stopniu decydować o własnym losie, na co status departamentu zamorskiego im nie pozwalał. W 2003 r. 76 proc. wyborców, czyli dokładnie 4300 osób, poparło secesję i luźniejszy związek z metropolią w postaci statusu wspólnoty zamorskiej. W 2007 r. decyzja weszła w życie, a od 2012 r. wyspa nie jest już wchodzącym w skład UE tzw. regionem najbardziej oddalonym (OMR), lecz nienależącym do niej krajem/terytorium zamorskim (OCT). 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.