Debata po wystąpieniu Seremeta: Celem Stonogi jest destabilizacja ładu i porządku publicznego

Andrzej Seremet, PAP/Paweł Supernak
Andrzej Seremet, PAP/Paweł SupernakPAP / Paweł Supernak
10 czerwca 2015

Publikacja akt ze śledztwa w sprawie afery podsłuchowej to nie jest przeciek. Takie stanowisko przedstawił w Sejmie Prokurator Generalny Andrzej Seremet. W jego ocenie prokuratura nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. Andrzej Seremet przed posłami złożył wyjaśnienia w sprawie publikacji Zbigniewa Stonogi. Biznesmen przedwczoraj umieścił w sieci 21 tomów akt ze śledztwa w sprawie afery podsłuchowej.

Podczas debaty, szefa prokuratury piętnował Robert Kropiwnicki z PO, który twierdzi, że popełniono wiele zaniedbań po stronie śledczych. Brak anonimizacji świadków, niewłaściwa forma udostępniania akt i ogólne zaniechania ze strony prokuratury. To główne zarzuty. W ocenie posła Kropiwnickiego, prokuratura mogła lepiej zabezpieczyć dane wrażliwe zeznających w śledztwie, na przykład poprzez ukrycie danych. Robert Kropiwnicki pytał Andrzeja Seremeta czy Prokuratura Generalna lub Apelacyjna sprawowała nadzór nad postępowaniem ws. afery podsłuchowej. Polityk PO mówił również, że w jego ocenie prokurator prowadzący śledztwo działał niefrasobliwie i w związku z tym należałoby skontrolować jego decyzje.

Kim jest Zbigniew Stonoga? "Mszczę się i nie spocznę, aż nie zobaczę głów moich wrogów" >>>

Zamieszanie wokół ujawnienia akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej odwraca uwagę od treści taśm. Tak uważa poseł PiS Stanisław Piotrowicz, który zabrał głos w debacie po wystąpieniu Prokuratora Generalnego. Poseł Piotrowicz jest zdania, że ważniejsza od afery związanej z ujawnieniem akt śledztwa jest treść nagrań polityków i biznesmenów.

Koncentrujemy uwagę nie na tym co jest treścią tych taśm, czyli jaki jest stan państwa polskiego. Po ośmiu latach rządów PO-PSL państwo jest w rozkładzie - grzmiał poseł PiS.

Stanisław Piotrowicz uważa, że PO wykorzystuje sytuację do ataku na niezależność prokuratury i próbę zablokowania śledztwa w sprawie afery taśmowej.

Debata powinna być prowadzona w poczuciu odpowiedzialności za państwo - uważa Stanisław Wziątek z SLD. Poseł Sojuszu również zwrócił uwagę na zawartość taśm i załatwianie przez polityków PO ważnych spraw w kawiarniach oraz restauracjach. Na drugi plan w jego wystąpieniu zeszła sprawa publikacji akt.

Artur Dębski z PSL uważa, że celem publikacji akt jest destabilizacja ładu i porządku publicznego. Poseł Dębski zwrócił uwagę, że ujawnienie informacji o osobach, które zeznawały - jest bardzo niebezpieczne. Jego zdaniem może dojść do zaburzenia współpracy między służbami specjalnymi a prokuraturą. Artur Dębski przestrzega przed obciążaniem za wszystkie błędy prokuratury i dokonywaniem zmian w funkcjonowaniu tego organu.

Przedwczoraj Zbigniew Stonoga rozpoczął publikowanie w internecie akt ze śledztwa tzw afery podsłuchowej. Upublicznił - 21 tomów.

Dziś rano zablokowano profil "Gazety Stonoga" na Facebooku, to tam opublikowano akta. Prokuratura poinformowała także, że ma materiały wskazujące na to, kto jest autorem fotokopii akt ze śledztwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.