Przecieki z prokuratorskich śledztw pozostają bezkarne

Akta
Czy ci, którzy udostępniają bez zgody prokuratora materiały ze śledztw, powinni się liczyć z odpowiedzialnością karną?ShutterStock
10 czerwca 2015

Przepisy karne dotyczące ujawnienia materiałów z postępowania przygotowawczego nie tylko rzadko służą sądom do skazań, ale i zawierają niebezpieczną lukę. Tak uważają karniści.

2208505-.jpg
Zasady udostępniania akt śledztwa

Sprawa posła Burego, afera podsłuchowa, śledztwo smoleńskie. Co łączy te postępowania przygotowawcze? Przede wszystkim przecieki, które stały się nieodłącznym elementem głośnych śledztw prowadzonych przez prokuraturę. Elementem gry jeszcze przedprocesowej. Wyciekają opinie biegłych, całe protokoły zeznań świadków. Cezary Gmyz, publicysta „Do Rzeczy”, napisał niedawno na Twitterze: „Poważnie zastanawiam się nad opublikowaniem całości akt w sprawie afery podsłuchowej, tak aby każdy mógł sobie wyrobić opinię samodzielnie”. To, na co ostatecznie się nie zdecydował, zrobił właśnie na swoim profilu na Facebooku Zbigniew Stonoga. Zamieścił skany ponad 2,5 tysiąca stron akt ze śledztwa dotyczącego afery podsłuchowej. Wszystko wraz z danymi wrażliwymi.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.