Włodzimierz Olewnik bez 300 tysięcy euro odszkodowania za utracony okup za porwanego syna. Przynajmniej na razie. Radomski sąd oddalił pozew. Powód- przedawnienie.
Poszkodowany zarzuca policji zaniedbania, brak odpowiednich procedur i właściwego zabezpieczenia okupu. W 2001 roku porwano jego syna Krzysztofa. Dwa lata później - mimo przekazania okupu - młody mężczyzna został zamordowany. Pieniądze przepadły, a przestępcy nie zostali ujęci i nie ponieśli kary.
W interpretacji sądu, który wcześniej zapoznał się z wyrokami w procesie karnym, jaki toczył się w tej sprawie, nie ma podstaw do roszczenia, bo uległo ono przedawnieniu po trzech latach od śmierci porwanego tłumaczy Joanna Kaczmarek-Kęsik, rzecznik instytucji. Tym samym oddalono powództwo.
- Wyrok utrzymany: Olewnik musi przeprosić Rutkowskiego za nazwanie go oszustem
- Ojciec Krzysztofa Olewnika domaga się ponad 1 mln zł odszkodowania od policji
- Sprawa Olewnika: policjanci oskarżeni o niedopełnienie obowiązków uniewinnieni
- Rodzina Krzysztofa Olewnika: Prokurator sfałszował dowód w sprawie zabójstwa
Argumentacji tej nie podziela mecenas Bogdan Borkowski, pełnomocnik Włodzimierza Olewnika. Jego zdaniem na dochodzenie odszkodowania było 10 lat - w tym terminie złożono pozew - i jest to kwestia prawna, którą trzeba poddać ocenie przez sąd wyższej instancji.
Zapowiedział już złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie i apelację.
Wyrok nie jest prawomocny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu