Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła w środę w Kijowie porozumienie dronowe między UE a Ukrainą. Jak podkreśliła, każda ze stron wniesie do umowy swoje mocne strony: Ukraina - pomysłowość i doświadczenie, a UE - bezpieczne zakłady, które pomogą zwiększyć skalę produkcji.
Von der Leyen odebrała w środę z rąk prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Order Europy - nowe ukraińskie odznaczenie przyznawane osobom wspierającym obronę niepodległości kraju oraz jego akcesję do UE.
Ukraina przekaże swoje technologie dronowe
W swoim przemówieniu podczas ceremonii szefowa KE podkreśliła, że UE może się wiele nauczyć od Ukrainy, jeśli chodzi o pomysłowość przemysłu obronnego, o szybkość, z jaką innowacje przechodzą z linii frontu do produkcji, o zdolność do adaptacji, innowacji i budowania zdolności, jakich wymaga współczesna walka, nawet w najtrudniejszych okolicznościach.
- Ukraina pod wieloma względami przeszła drogę od nabywcy do dostawcy netto bezpieczeństwa dla Europy. A to pociąga za sobą nowy sposób współpracy. Dlatego z przyjemnością ogłaszam partnerstwo przemysłowo-obronne między UE a Ukrainą - ogłosiła.
Nowe umowy na wykorzystanie dronów
- Dzisiaj podpisujemy naszą własną umowę dotyczącą dronów. W ostatnich miesiącach Ukraina podpisała podobne umowy dotyczące dronów z kilkoma krajami od Europy po Bliski Wschód - dowodziła szefowa KE. W jej ocenie jest to wyraz uznania dla zainteresowania ukraińskim doświadczeniem na polu walki. Jak dodała, wiedza, którą Ukraina zdobyła na temat obsługi dronów i systemów antydronowych, jest cenna dla reszty Europy, która mierzy się z wtargnięciami bezzałogowców w swoją przestrzeń powietrzną.
- My mamy bezpieczne zakłady produkcyjne, które mogą pomóc w zwiększeniu skali (produkcji - PAP). Nie posiadamy jednak sprawdzonej w boju wiedzy i doświadczenia, jakie zdobyła Ukraina. Dlatego musimy połączyć nasze mocne strony - podkreśliła von der Leyen.
- Ta umowa połączy ukraińską pomysłowość z europejską skalą przemysłową - dodała.
Szefowa KE otrzymała Order Europy „za wybitne osobiste zasługi we wspieraniu strategicznego kursu Ukrainy na rzecz uzyskania pełnoprawnego członkostwa w UE, znaczący wkład w pomoc Ukrainie na rzecz wzmocnienia odporności w obronie jej niepodległości oraz bezpieczeństwa całej Europy oraz umacnianie międzynarodowej współpracy na rzecz demokracji, pokoju i dobrego sąsiedztwa, a także przyjaznych i wszechstronnych stosunków między narodami”.
Polityczne reakcje w kraju. „MiG-i za drony” kontra „zostaliście ograni”
W Polsce ogłoszenie porozumienia dronowego między UE a Ukrainą spotkało się z mieszanymi reakcjami, mocno nacechowanymi politycznie. Warto zaznaczyć, że komentarze krajowych polityków odnoszą się przede wszystkim do umów bilateralnych (format Drone Deal), a nie do dzisiejszego porozumienia na poziomie całej Unii Europejskiej.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz od tygodni podkreślał twarde stanowisko rządu w relacjach z Kijowem w sprawie transferu technologii. Jeszcze w czerwcu mówił wprost: „Zaproponowałem bardzo partnerskie podejście. MiG-i za drony. Ukraińcy na początku przyjęli to i nie zrealizowali, więc nie ma MiG-ów dla Ukrainy, bo nie ma dronów, czy zdolności dronowych dla Polski”.
Zupełnie inny ton wybrzmiewa po stronie opozycji. Poseł Konfederacji Marcin Ostaszewski skrytykował brak Polski w formacie bilateralnych Drone Dealów, pisząc: „Zostaliście ograni. Ukraina zagrała jak doświadczona kochanka. Wzięła, co było jej potrzebne, uśmiechnęła się i bez podziękowania poszła dalej. A Wy zostawiliście Polskę bez miejsca przy stole, przy którym dziś rozmawia się o technologiach przyszłej wojny”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu