Sąd Rejonowy w Zakopanem skazał właściciela wypożyczalni quadów na siedem miesięcy bezwzględnego więzienia za atak nożem na mieszkańca sprzeciwiającego się przejazdom pojazdów terenowych przez prywatne grunty. Wyrok jest nieprawomocny.
Sąd orzekł także nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego Tomasza Guta w wysokości 11 tys. zł oraz obciążył oskarżonego kosztami sądowymi.
Atak nożem w Zakopanem. Sąd uzasadnił wyrok
Ogłaszając wyrok, sędzia Marek Marchalewicz wskazał, że oskarżony „dokonał umyślnego zamachu na życie i zdrowie Tomasza Guta”, dwukrotnie wyprowadzając ciosy nożem trzymanym w ręku. Jak podkreślił, naraził tym pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, powodując u niego rany cięte przedramienia i dłoni.
Sąd uznał, że Stanisław G. działał umyślnie i publicznie, będąc pod wpływem alkoholu, z błahego powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego. Drugi z przypisanych mu czynów dotyczył kierowania wobec Tomasza Guta gróźb pozbawienia życia.
W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia podkreślił, że wina oskarżonego nie budzi żadnych wątpliwości. Wskazał, że Stanisław G. przyznał się do popełnienia czynu, a jego sprawstwo potwierdzają zeznania świadków oraz zapis monitoringu. „Tylko reakcji pokrzywdzonego należy zawdzięczać, że zachowanie napastnika nie spowodowało poważniejszych konsekwencji” – mówił sędzia.
Jak wskazał sąd, oskarżony przyjechał na miejsce, mając przy sobie nóż, który wyjął z kieszeni, podchodząc do grupy osób, wśród których znajdował się pokrzywdzony. Jednocześnie kierował pod jego adresem wulgarne i obraźliwe określenia oraz groźby pozbawienia życia.
Aktem oskarżenia objęty był również Kamil T., któremu zarzucono naruszenie nietykalności cielesnej innego pokrzywdzonego nagrywającego zajście telefonem komórkowym poprzez trzykrotne uderzenie go w rękę. W tej sprawie sąd umorzył postępowanie na jeden rok próby.
Spór o quady na Podhalu. Reakcja pokrzywdzonego po wyroku
Po ogłoszeniu wyroku Tomasz Gut powiedział dziennikarzom, że orzeczenie jest dla niego satysfakcjonujące, jednak – jak zaznaczył – najważniejsze jest to, czy wpłynie ono na przestrzeganie prawa przez organizatorów turystycznych przejazdów pojazdami terenowymi.
– Wyrok jest satysfakcjonujący, ale pytanie, czy nauczy czegoś ludzi, którzy jeżdżą pojazdami terenowymi po naszych polach, łamią nasze prawo własności i go nie respektują. W tej sprawie zmieniło się na tyle, że samorządy zauważyły problem i wprowadziły regulacje dotyczące poruszania się pojazdami terenowymi. Inna sprawa to przestrzeganie tych przepisów i respektowanie ich przez wypożyczalnie – powiedział Gut.
Jak dodał, problem został dostrzeżony także w innych miejscowościach turystycznych w Polsce. – To nie jest normalne, żeby wypożyczalnie zarabiały na cudzej własności. Zależy nam, żeby ten proceder się skończył, bo są to działania nielegalne – podkreślił.
Pełnomocnik pokrzywdzonego zapowiedział, że będzie analizował możliwość wystąpienia z powództwem cywilnym przeciwko oskarżonemu.
Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca Stanisława G. poinformował, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem orzeczenia rozważy wniesienie apelacji.
W mowach końcowych prokuratura domagała się dla oskarżonego siedmiu miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, a także nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz obciążenia go kosztami postępowania. Obrońca również wnosił o uznanie Stanisława G. za winnego zarzutu dotyczącego ataku nożem, wskazując na jego przyznanie się do winy, wyrażoną skruchę i przeprosiny wobec pokrzywdzonego.
Do zdarzenia doszło 19 stycznia 2025 r. na terenie wypożyczalni quadów i skuterów śnieżnych w Zakopanem. Według ustaleń śledczych Stanisław G. zaatakował nożem jednego z mieszkańców, który wraz z innymi osobami domagał się zaprzestania przejazdów quadów z turystami przez prywatne grunty. Badanie alkomatem wykazało, że w chwili ataku Stanisław G. miał blisko 1,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Sprawa ataku zwróciła uwagę na narastający na Podhalu konflikt wokół działalności wypożyczalni pojazdów terenowych. Mieszkańcy od lat skarżą się na przejazdy quadów i skuterów śnieżnych przez prywatne grunty oraz tereny cenne przyrodniczo. W odpowiedzi samorządy Zakopanego, Poronina i Kościeliska wprowadziły lokalne ograniczenia dotyczące poruszania się quadów i skuterów śnieżnych. Mimo wprowadzonych regulacji i kontroli policyjnych kwestia przejazdów pojazdami terenowymi pozostaje przedmiotem sporów. (PAP)
szb/ kcz/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu