Kenijska policja zatrzymała pięciu mężczyzn, podejrzanych o udział w ataku na uniwersytet w Garissa. Zginęło w nim 148 osób. Kenijskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że zatrzymani są przesłuchiwani. Policja podejrzewa, że mężczyźni mogli być wspólnikami napastników.
Tymczasem somalijska al-Szabab, organizacja islamska odpowiedzialna za atak sprzed dwóch dni, grozi Kenii kolejnymi zamachami. W komunikacie, przesłanym przez internet islamscy terroryści napisali, że Kenijczycy "zapłacą krwią" za politykę swego rządu.
- Masakra w Kenii. Blisko 150 osób zabitych przez terrorystów z Asz-Szabab
- Masakra w Kenii. Nie żyje prawie 150 osób. Władze: Kraj nie da się zastraszyć terrorystom
- Unia Europejska przyłącza się do potępienia ataku terrorystycznego w Kenii
- Kenia: zatrzymano pięć osób powiązanych z zamachem na uniwersytet
Władze w Nairobi wspierają somalijski rząd w walce z al-Szabab. Atak terrorystów na uniwersytet w Garissa, w którym zginęło 148 osób, miał być odwetem za wysyłanie do Somalii kenijskich wojsk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu