Nasze władze są nieskuteczne w blokowaniu publikacji zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej.
Zdjęcia zmasakrowanych ciał wciąż są dostępne na rosyjskich, niemieckich i amerykańskich stronach. Do niszowych blogerów dołączają poważne portale informacyjne, które nie mają skrupułów w ich publikowaniu.
ABW, jak sama przyznaje, o sprawie wiedziała już 1 października. Wtedy do rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa trafić miał wniosek z prośbą o pomoc. Biuro prasowe FSB twierdzi jednak, że pismo od ABW wpłynęło dopiero wczoraj.
Pozostało 76% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.