Obecny prezydent Rosji ma wizję mocarstwa idącego obok Europy Zachodniej, a nie wprost na nią
Spodziewano się, że Dmitrij Miedwiediew ogłosi wczoraj, czy będzie kandydował w wyborach prezydenckich. Nie ogłosił. Nie wiadomo więc, kto stanie na czele Rosji w 2012 roku – on czy Putin. A może zewrą się obaj w walce politycznej? To niewykluczone. Jeśli tak, rzucą na szalę odmienne wizje gospodarki, a więc przyszłości rosyjskiego państwa. Jeśli wygra Miedwiediew i zrealizuje choć fragment swoich liberalno-modernizacyjnych zapowiedzi, zwiąże mocniej Rosję z Europą, osłabiając jej nadaktywność na arenie międzynarodowej. A to uczyni Stary Kontynent bezpieczniejszym.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
