Znakomity wynik zapewnił Napieralskiemu pozycję niekwestionowanego lidera w Sojuszu, a może nawet otworzył drogę na polityczne salony. Jak się dowiedzieliśmy, już zaczęły się negocjacje ceny, za jaką SLD poprze Komorowskiego.
Przed niedzielą Napieralski za nic nie chciał odpowiadać na pytanie, kogo poprze w drugiej turze. Powtarzał, że sam w niej weźmie udział.
Tak naprawdę chodziło o podbicie stawki. Gdy Aleksander Kwaśniewski dawał do zrozumienia, że szef SLD poprze Komorowskiego, sam Napieralski jeszcze na dwa dni przed wyborami w jednym z wywiadów mówił: – Nie wykluczam niczego. Nawet poparcia Kaczyńskiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.