Wybory prezydenckie: Kto wykreował Napieralskiego

25 czerwca 2010

Nad wizerunkiem szefa SLD Grzegorza Napieralskiego pracował sztab osób, którym przewodził Marek Wikiński. To on zaproponował agencję What, która pokazała, że kandydat zyskuje przy bliższym poznaniu - czytamy w "Polska The Times".

Pierwszym rozgrywającym w sztabie kandydata SLD był Marek Wikiński, uważany za głównego współtwórcę sukcesu wyborczego Grzegorza Napieralskiego, stratega jego kampanii. W przetargu na firmy PR-owskie wybrano agencję reklamową What. Wikiński rzuca im jedno hasło, pomocne w wizerunkowej przemianie: kandydat zyskuje przy bliższym poznaniu. O to zatroszczyli się specjaliści, a dokładniej Robert Sieradzki, który zajął się produkcją spotów radiowych, telewizyjnych i banerów internetowych oraz wymyślił hasło "Są nas miliony". Tomasz Kalita, rzecznik prasowy Sojuszu, który również włożył ogromny wkład w kampanię szefa SLD, mówi, że strategiczny programowy rys nakreślił doktor Rafał Chwedoruk - informuje "Polska The Times"..

Oprócz zaplecza intelektualnego w kampanii Napieralskiemu pomogło budujące się zaplecze młodych, a wśród nich Łukasz Naczas, który odpowiadał za multimedia. W kampanii dużą rolę odegrał też bliski przyjaciel Napieralskiego, nauczyciel akademicki.

Teraz Marek Wikiński stał się jednym z najbardziej zaufanych ludzi szefa SLD i, jak powiedział gazecie jeden z polityków, jest jednym z najpoważniejszych kandydatów na stanowisko wicemarszałka Sejmu.

sto/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.