Grzegorz Napieralski ustawi PO i PiS w roli petentów, a potem nie poprze nikogo. Tak chce wzmocnić rolę SLD.
Nie zwalnia. Przebiegł linię I etapu i pędzi dalej, jakby wcale nie odpadł z wyścigu. Grzegorz Napieralski nadal będzie spotykał się z wyborcami, negocjował z Komorowskim i Kaczyńskim. Będzie pytał swoich wyborców, kogo teraz poprzeć. A efekt tych rozmów jest już znany. – Lider SLD nie poprze nikogo, bo teraz musimy budować własną siłę – przyznaje jeden z posłów lewicy.
Autopromocja
Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
