Napieralski: stajemy się alternatywą dla PO i PiS

28 lipca 2010

Mój wynik z wyborów prezydenckich pokazuje, że powoli stajemy się alternatywą dla PO i PiS, mówi "Gazecie Wyborczej" szef SLD Grzegorz Napieralski. Oto kilka stwierdzeń z jego wywiadu:

- Kościół nie powinien ingerować w politykę. A ingeruje nie tylko w wyborach, ale również w podejmowaniu decyzji ustawowych, jak in vitro.

- Obawiam się, że PO wycofa się z obietnicy o in vitro. Być może jest nacisk hierarchów Kościoła. Może konserwatywne skrzydło PO nie chce się na to zgodzić.

- Jeśli ktoś nie chce być w SLD, nikogo nie zmuszam. Cimoszewicz nie pojawił się na żadnym posiedzeniu koła, nie płacił składki. Rozumiem osoby, które napisały wniosek o wykluczenie go z partii.

- Kalisz wie, że musi wyjaśnić śmierć Barbary Blidy, na razie idzie to za wolno.

- Olejniczakowi będzie bardzo trudno prowadzić kampanię (prezydencką) w Warszawie.

W analizie, zatytułowanej "Napieralski nie odpuszcza", "GW" podkreśla, że politycy SLD uważają na każde słowo, by nie urazić przewodniczącego. Panuje przekonanie, że każda oznaka nielojalności będzie surowo karana.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.