Tusk: obecność polska w Afganistanie inwestycją na przyszłość

25 stycznia 2010

Obecność polskich wojsk w Afganistanie to inwestycja w nasze bezpieczeństwo na przyszłość - powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk podczas spotkania z uczniami gdyńskiego Gimnazjum nr 24.

"Wiem, że to nie jest nasza wojna (...), ale niestety czasami trzeba podejmować takie decyzje, które są inwestycją w bezpieczeństwo na przyszłość. Nie mam żadnych negatywnych emocji związanych z tamtą częścią świata, ale chcę żeby - gdy będzie taka potrzeba - inne państwa NATO-wskie Polsce pomogły, jeśli będziemy w trudnej sytuacji" - powiedział Tusk.

W ocenie premiera, jeśli dzisiaj zdecydowałby o wycofaniu polskich wojsk z Afganistanu, to możliwe, że za kilka lat, gdybyśmy sami potrzebowali pomocy, nasi sojusznicy mogliby nam to wypomnieć.

"Jeśli dzisiaj dam znak, że Polacy wycofują się z Afganistanu, zostawiając tam Amerykanów, Anglików, Kanadyjczyków, Niemców, Francuzów, Włochów etc., no to za pięć, dziesięć, czy piętnaście lat, jeśli odpukać coś się stanie złego, przy naszej granicy i kolejny polski premier, czy prezydent, będzie mówił: +pomocy+, to oni powiedzą: +jak myśmy potrzebowali waszej obecności w Afganistanie to się wycofaliście+" - mówił premier.

Tusk wziął udział w prezentacji uczniów szkoły, która jest podsumowaniem kilkumiesięcznej pracy gimnazjalistów nad projektem "Bohater mojego środowiska". Na potrzeby projektu jeden z uczniów szkoły przeprowadził z premierem wywiad w grudniu ub.r.

agy/ mok/ woj/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.