Olejniczak: odezwa niemieckich chadeków jest godna potępienia

26 maja 2009

Zdaniem przewodniczącego klubu Lewicy Wojciecha Olejniczaka, niedawna odezwa niemieckich partii chadeckich dotycząca m.in. kwestii wypędzeń, jest godna potępienia. Według niego, pokazuje też, że PO w ramach swej frakcji w PE nie może prowadzić przewidywalnej polityki.

CDU i bawarska CSU przyjęły w poniedziałek wspólną odezwę, w której domagają się wstrzymania procesu rozszerzenia UE oraz "międzynarodowego potępienia wypędzeń". "Wypędzenia każdego rodzaju muszą zostać potępione na płaszczyźnie międzynarodowej, a naruszone prawa muszą zostać uznane" - podkreślili niemieccy chadecy.

"Szczerze mówiąc, współczuję Donaldowi Tuskowi i PO, że ma tak nieprzewidywalnych partnerów w Niemczech (...). To jest ten moment, żeby pokazać, iż PO, nie ze swojej winy, nie jest w stanie prowadzić przewidywalnej polityki w ramach swojej frakcji w Parlamencie Europejskim" - powiedział Olejniczak we wtorek w Kaliszu.

W Parlamencie Europejskim niemieccy chadecy należą - podobnie jak przedstawiciele PO - do Europejskiej Partii Ludowej.

Zdaniem Olejniczka, szansę na politykę w UE gwarantującą interesy Polski i powodującą większą integrację Unii oraz jej rozszerzanie o nowe kraje, ma SLD. Polityk Sojuszu zaapelował do wyborców deklarujących już poparcie dla PO, aby je zweryfikowali.

Olejniczak uważa, że głoszona przez PO idea, że tylko silna pozycja w Europejskiej Partii Ludowej gwarantuje realizowanie polskiego interesu, dzisiaj, za sprawą niezwykle poważnego "psikusa" sprawionego przez stronę niemiecką, zbankrutowała. "Zostało pokazane opinii publicznej, że PO może mówić co chce, ale zrobić w UE nic nie może, bo nie ma poważnych partnerów do działania" - uważa polityk SLD.

Zaapelował do polityków w Polsce, przede wszystkim do polityków z PiS, aby w związku z ogłoszeniem odezwy niemieckich chadeków "nie robić akcji i nie atakować za to polityków z PO", bo - jak mówił - Donald Tusk ani Bronisław Komorowski nie są winni za sposób kształtowania przez chadeków polityki europejskiej.

Obecny na spotkaniu z dziennikarzami wiceprzewodniczący PE Marek Siwiec dodał, że bardzo trudny i kłopotliwy jest w odezwie punkt dotyczący europejskiego potępienia wypędzeń. "Winnym wypędzeń (...) po II wojnie światowej jest niejaki Adolf Hitler. Jego politykę trzeba potępić. Dzisiaj żądanie potępienia wysiedleń jest działaniem, które wpisuje się w najgorszy nurt fałszowania historii Europy" - podkreślił.

Zdaniem Siwca, sprawa wydania odezwy nie należy do zasięgu stosunków międzypaństwowych, lecz stosunków między partiami. Uważa on, że teraz należy się spodziewać, że w tej sprawie zabierze głos PO.

Siwiec i Olejniczak spotkali się w Kaliszu z licealistami oraz studentami Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.


Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.