Kontrolerzy weszli do miejskiego szpitala. Wyniki wywołały lawinę decyzji

Warszawa 14.05.2026 Przezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i posłanka KO Dorota Łoboda (L) podczas konferencji prasowej w Urędzie m.st Warszawy. Konferencja dotyczyła transkrypcji aktu małżeństwa osób jednej płci. Fot. Wojtek Górski
Warszawa 14.05.2026 Przezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i posłanka KO Dorota Łoboda (L) podczas konferencji prasowej w Urędzie m.st Warszawy. Konferencja dotyczyła transkrypcji aktu małżeństwa osób jednej płci. Fot. Wojtek GórskiDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Górski
31 minut temu

Kontrola przeprowadzona w Szpitalu Południowym wykazała poważne problemy organizacyjne, finansowe i kadrowe. Rafał Trzaskowski zapowiedział wdrożenie zmian, rozszerzenie nadzoru nad miejskimi placówkami oraz przekazanie ustaleń odpowiednim instytucjom.

Audyt przeprowadzony w Warszawskim Szpitalu Południowym wykazał przypadki pełnienia przez personel dyżurów trwających nieprzerwanie 48, 60 i 72 godziny. Najdłuższy udokumentowany okres pracy wyniósł 110 godzin, czyli niemal pięć dób bez przerwy. Informacje te przedstawił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas konferencji poświęconej wynikom kontroli.

Tak długa praca personelu medycznego rodzi pytania nie tylko o prawidłowość rozliczeń, lecz także o bezpieczeństwo pacjentów i zdolność lekarzy do podejmowania decyzji po kilkudziesięciu godzinach nieprzerwanego dyżuru. Ustalenia miejskich kontrolerów wpisują się w szerszy obraz problemów, które wcześniej opisała Najwyższa Izba Kontroli. NIK wykazała, że jeden z lekarzy przepracował w ciągu miesiąca 304 godziny i 30 minut, a jedna z pielęgniarek – 249 godzin.

Kontrola NIK obejmowała działalność szpitala w latach 2022–2025. Izba zwróciła uwagę, że przeciążenie personelu może zwiększać ryzyko zdarzeń niepożądanych oraz obniżać jakość świadczeń. Stwierdziła również, że na oddziałach chirurgii ogólnej i chorób wewnętrznych pracowało mniej osób, niż wykazywano w dokumentacji przekazywanej Narodowemu Funduszowi Zdrowia.

Koordynator SOR bez formalnie ustanowionej funkcji

Jednym z najważniejszych ustaleń miejskiego audytu jest brak formalnie wyodrębnionej funkcji koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Według Rafała Trzaskowskiego stanowisko, które miało kluczowe znaczenie dla organizacji pracy SOR, nie istniało w strukturze placówki w sposób odpowiadający faktycznie wykonywanym zadaniom i zakresowi odpowiedzialności.

To właśnie jako koordynator SOR przedstawiany był Dawid Kacprzyk, lekarz i były radny Koalicji Obywatelskiej. Był on w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Z ujawnionych wcześniej danych wynikało, że w 2025 r. wykazał w Szpitalu Południowym 3976 godzin pracy, czyli średnio 331 godzin miesięcznie i niemal 11 godzin dziennie, przy uwzględnieniu niedziel oraz dni świątecznych. Z działalności medycznej osiągnął w tym czasie dochód przekraczający 1,6 mln zł.

Dawid Kacprzyk świadczył równolegle usługi także w innych warszawskich placówkach. Kontrola jego grafików w Szpitalu Bródnowskim wykazała niespójności w dokumentacji. Według Onetu lekarz miał tam przepracować 732 godziny w ciągu 125 dni. Po przeprowadzeniu wewnętrznych czynności zwrócił placówce 80 tys. zł.

Faktury na ponad 558 tys. zł przedmiotem śledztwa

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa odrębne postępowania dotyczące Szpitala Południowego. Pierwsze obejmuje podejrzenie oszustwa na szkodę placówki w wysokości dokładnie 558 558,70 zł. Śledczy badają, czy w rozliczeniach przedstawiono nierzetelne faktury zawierające nieprawdziwe informacje o czasie pracy lekarza.

Drugie śledztwo ma szerszy zakres. Dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za nadzór nad miejskim szpitalem. Prokuratura analizuje między innymi sposób zawierania umów, kontrolowania faktur, organizowania pracy SOR oraz przestrzegania zasad triażu. Do postępowań zabezpieczono dokumentację, rozpoczęto przesłuchania świadków, a część czynności wykonali funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zapowiadano przesłuchanie ponad 50 osób.

Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury i próbował przekazać szpitalowi około 500 tys. zł. Placówka zwróciła jednak pieniądze ze względu na brak prawnej i księgowej możliwości prawidłowego zaliczenia tej wpłaty. Lekarz stracił pracę w Szpitalu Południowym, zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej oraz zrzekł się mandatu radnego dzielnicy Ursus.

Pacjenci poza kolejnością i nieprawidłowości na SOR

Kontrole rozpoczęły się po publikacjach medialnych dotyczących zasad działania SOR. Portal Zero opisał relacje, według których osoby związane z Koalicją Obywatelską miały być przyjmowane na oddziale poza standardową kolejnością. Informacje te wymagają oceny przez organy prowadzące postępowania. Audyt miał natomiast ustalić, czy stosowano jednolite procedury przyjmowania pacjentów, kto wydawał decyzje oraz w jaki sposób dokumentowano ich realizację.

NIK wykazała wcześniej, że na SOR odbywały się także ograniczone przyjęcia planowe, mimo że oddział ratunkowy jest przeznaczony dla osób znajdujących się w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia. Kierownictwo oddziału przekonywało, że pacjenci planowi nie byli włączani do kolejki osób wymagających pilnej pomocy. Izba uznała jednak, że taka praktyka mogła kolidować z podstawowymi zadaniami SOR.

Odrębny wątek dotyczy rozliczeń świadczeń na oddziale chirurgicznym. Kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia wykazała, że część zabiegów mogła być klasyfikowana jako bardziej skomplikowana, niż wynikało z dokumentacji medycznej. Mogło to doprowadzić do wypłacenia około 1,1 mln zł nienależnych środków. Sprawa została przekazana do prokuratury.

Nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego

Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Ursynów obejmuje również nieprawidłowości w prosektorium, w tym podejrzenia fałszowania dokumentacji i pobierania nieuzasadnionych opłat. Onet opisywał zarzuty dotyczące kierowania rodzin zmarłych do wybranego zakładu pogrzebowego, wykorzystywania pomieszczeń do działalności niezwiązanej z funkcjonowaniem szpitala oraz publikowania zdjęć wykonanych podczas sekcji zwłok.

Umowa z koordynatorem prosektorium Arturem Habowskim została rozwiązana bez wypowiedzenia z winy pracownika. Ujawnione informacje doprowadziły jednocześnie do rozszerzenia kontroli na prosektoria działające przy innych warszawskich szpitalach.

Dymisje i zmiana systemu nadzoru nad szpitalami

Po ujawnieniu pierwszych nieprawidłowości odwołano zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego. Zmieniono również skład rady nadzorczej placówki. Rafał Trzaskowski zapowiedział, że w radach nadzorczych miejskich szpitali nie będą zasiadali politycy, a odpowiedzialność za nadzór ma zostać powierzona osobom posiadającym doświadczenie w zarządzaniu ochroną zdrowia.

Ze stanowisk odeszły także wiceprezydentki Warszawy Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra. Ich następczyniami zostały Magdalena Młochowska oraz Izabela Marcewicz-Jendrysik. Za stołeczne szpitale odpowiada obecnie Izabela Marcewicz-Jendrysik, która wcześniej kierowała Warszawskim Centrum Opieki Medycznej „Kopernik” oraz Narodowym Instytutem Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

Ratusz zlecił równoległe audyty szpitalnych oddziałów ratunkowych i prosektoriów w pozostałych miejskich placówkach. Sprawę Szpitala Południowego badają również Państwowa Inspekcja Pracy, Naczelna Izba Lekarska, Narodowy Fundusz Zdrowia i prokuratura.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.