Reklama

Amerykańska uczelnia szacuje, że od wybuchu epidemii w USA odnotowano łącznie 11 mln 713 221 przypadki zakażenia wirusem. Liczba ofiar śmiertelnych sięga obecnie 252 514.

W czwartek dyrektor Krajowego Instytutu ds. Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci, przemawiając po raz pierwszy od kilku miesięcy w Białym Domu, starał się rozwiać obawy co do szczepionek na koronawirusa w nawiązaniu do opracowanych przez firmy Pfizer i BioNTech oraz Moderna.

Uspokajał, że szybkość procesu w żaden sposób nie zagrozi bezpieczeństwu ani rzetelności naukowej.

„Jest to odzwierciedlenie niezwykłych postępów naukowych w dziedzinie tego typu szczepionek, pozwalających nam w ciągu kilku miesięcy zrobić to, co poprzednio zajmowało lata” – przytacza wypowiedź amerykańskiego eksperta AFP.

Przekonywał, że przedstawiciele Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) zanim zatwierdzą szczepionki w nagłym trybie dokonają dokładnych badań. W jego opinii jest to niezależny zespół ludzi, którzy nie są odpowiedzialni ani przed administracją, ani przed nim, ani przed firmami.

„(Chcę) odrzucić wszelkie obawy, że zostanie to zrobione pospiesznie i w niewłaściwy sposób. To będzie naprawdę solidne” – cytuje z kolei immunologa AP.

Podkreślając, że pomoc nadchodzi Fauci apelował, aby Amerykanie zakładali maseczki, unikali tłumów i przebywali jak najwięcej na zewnątrz, a nie w zamkniętych pomieszczeniach.

Wcześniej, w poniedziałek, w wywiadzie dla AFP, wyraził on zaniepokojenie liczbą Amerykanów tradycyjnie przeciwnych szczepieniom.

„Musimy być w stanie przezwyciężyć to i przekonać ludność do szczepienia, ponieważ nawet wysoce skuteczna szczepionka jest bezużyteczna, jeśli nikt nie zostanie zaszczepiony” – wyjaśnił Fauci.

Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała, że nie zaleca używania stosowanego dotąd leku remdesivir firmy Gilead w leczeniu pacjentów z Covid-19, niezależnie od tego, jak bardzo są chorzy. Nie ma bowiem dowodów, akcentuje WHO, że poprawia on szanse na przeżycie lub zmniejsza potrzebę podłączania chorych do respiratorów.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)