Jak podał we wtorek GUS, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2019 r. wyniosło 5 tys. 604,25 zł, co oznacza wzrost o 6,2 proc. Zatrudnienie w tym sektorze rdr zwiększyło się natomiast o 2,6 proc.

Zdaniem Rafała Beneckiego i Jakuba Rybackiego z ING wzrost płacy minimalnej "podbije dynamikę" w styczniu, potem nastąpi stabilizacja tempa płac, a nawet spadek. "Przestrzeń do podwyżek ogranicza bowiem spowolnienie i regulacyjny skok pensji minimalnej" - ocenili.

Eksperci zaznaczyli, że dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w grudniu z 5,3 proc. do 6,2 proc. rdr, czyli blisko rynkowych prognoz (6,1 proc.). "To wciąż istotnie niższy poziom niż w II kwartale 2019 roku" - podkreślili. Dodali, że dane z ubiegłych miesięcy wskazywały na słabsze wyniki sektora przemysłowego i budownictwa. "Najprawdopodobniej ta tendencja utrzymała się również w grudniu" - stwierdzili.

Reklama

"Wysoka podwyżka pensji minimalnej nie może zaburzyć relacji w siatce płac, firmy nie chcą także pozwolić sobie na odnowienie konkurencji płacowej o pracowników, więc planują korekty w górę płac pracowników, których dochody są wyższe od minimalnych" - wyjaśnili. Zaznaczyli jednak, że plany podwyżek płac "są już znacznie skromniejsze". Przestrzeń do wzrostu wynagrodzeń - jak wskazali - "spożytkuje regulacyjne podniesienie płac w styczniu". "Dlatego po skoku tempa wynagrodzeń w styczniu 2020 r. w kolejnych miesiącach dynamika płac ustabilizuje się albo nawet spadnie i średnio wyniesie 7,4 proc. rdr" - napisali.

W opinii analityków "negatywnie zaskoczyła" produkcja budowlano montażowa. GUS podał we wtorek, że [produkcja budowlano-montażowa w grudniu 2019 r. spadła o 3,3 proc. rdr.

"W grudniu nastąpił ponownie spadek o 3,3 proc. rdr wobec spadku o 4,7 proc. rdr w listopadzie. Niepokojące jest to, iż produkcja tego sektora się kurczy pomimo bardzo sprzyjającej różnicy w dniach roboczych oraz korzystnych warunków pogodowych" - ocenili eksperci ING. Dodali, że rynkowe prognozy zakładały dodatni wynik (1 proc.).

Dodali, że dynamika inwestycji infrastrukturalnych również była słaba (0,4 proc. rdr). "To zbieżne z danymi o środkach unijnych, ich wypłaty spadają w ujęciu rdr. Szczyt projektów unijnych już za nami, więc słabość inwestycji, również tych publicznych jest jednym z naszych argumentów za spowolnieniem tempa PKB w 2020" - ocenili. Według nich dane sugerują, że dynamika inwestycji w IV kwartale spadnie z 4,7 proc. do poziomów bliskich 1,5 proc., "sugerując również niskie tempo PKB w IV kwartale 2019" - wskazali. (PAP)

autor: Magdalena Jarco