Parafianowicz: Jak Włochy stanęły po stronie zła [OPINIA]

Zbigniew Parafianowicz
Zbigniew ParafianowiczDGP / Wojtek Gorski
15 lipca 2019

Komentując doniesienia amerykańskiego portalu BuzzFeed na temat finansowania włoskiej Ligi przez ludzi Kremla, już dziś z całą pewnością można powiedzieć, że Matteo Salvini nie kłamie.

4267665-savoini-i-abramowa-print-screen.jpg
Savoini i Abramowa - print screen z Facebooka

To rzadka cecha. Nieczęsto zdarza się, że polityk w tak drażliwej, w zasadzie egzystencjalnej sprawie mówi prawdę. Antymigranckie ugrupowanie nie poprosiło i nie wzięło „ani jednego lira” z Rosji. Nie mogło, bo Rzym jest jednym z założycieli unii walutowej i od 2002 r. włoski lir – podobnie zresztą jak sanmaryński i watykański – jest poza obiegiem. W tym sensie Salvini mówi o faktach.

Ale faktem jest też nagranie, na których słychać, jak jego współpracownik Gianluca Savoini rozmawia z Rosjanami o finansowaniu Ligi. Główny oskarżony o przyjęcie pieniędzy nie jest szeregowym współpracownikiem, ale człowiekiem z najbliższego otoczenia Salviniego. Już pięć lat temu budował on kontakty w Moskwie po linii partyjnej z putinowską Jedną Rosją.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.